Praca w Londynie

praca itp

Moderatorzy: mikrobi, garfield, gangrena, Seba, aron

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
simer
wannabe
wannabe
Posty: 337
Rejestracja: 12 kwie 2005, 00:40

#46

#46 Post autor: simer »

peper pisze:Co do luksusów, metrażu itp. Nie wiem, to pewnie ja tak mam, ale mnie najmowanie pokoju nie interesuje. Poprostu mi to nie pasuje. W PL bedę się starał kupić mieszkanko takie 40m^2 typu sypialnia plus pokój z otwartą kuchnią. Uważam, że taki standard życia dla jednej osoby jest jak najbardziej odpowiedni. Jeżeli mam za granicę jechać do pracy to nie mam ochoty z tego powodu się zamęczać najmując tylko pokój czy jakieś malutkie niewiadomo co. Ja lubię mieć komfort psychiczny życia i własne mieszkanie mi taki komfort ma dać. Tak jak samochód. Stąd moje pytanie o poziom zarobków w porónaniu z kosztami utrzymania.
Generalnie jest dobrze a nawet bardzo dobrze. Mieszkania do kupienia w kosmos drogie (Londyn), poza ceny sensowniejsze, samochod tak ale niekoniecznie w Londynie, wielkosc mieszkan zdecydowanie mniejsza w stosunku do zarobkow (poporstu mniej mniejsca tu jest (przynajmniej Londyn), jest niezle nackane, i standardowe mieszkanie jak na polskie (chodzi o metraz) czyli np. 3 pokoje, to tu juz duzy luksus (tak okolo 200k - 300kF). Podobnie z wynajmem - dominuja jedno i dwupokojewe mieszkania oraz studioflat`y (pokoj z laczana kuchnia). Warto zdecydowanie pomyslec o np. mieszkaniu pod londynem i komutowaniu.

Dodatkowo - jak w pytaniu - stosunek zarobkow do wydatkow jest wedlug mnie bardzo przyzwoity. Jak nie szalejesz a odkladasz na cos, nie ma wiekszego problemu.

Jak wspomnial wyzej frontier nie ma co powielac innych forow. Ta garsc informacji powinna dac wyobrazenie jak jest i czego sie spodziewac oraz na co zwrocic uwage przy ewentualnym przyjezdzie takze temat chyba wyczerpany z grubsza.
pozdrawiam
Szymon

"It's always a long day, 86,400 won't fit into a short."

piotro
wannabe
wannabe
Posty: 402
Rejestracja: 07 paź 2005, 12:50

#47

#47 Post autor: piotro »

A ja dopisze sie nieco z innej strony. Rada dla probujacych znalezc w londynie/anglii prace.
CV - bez dobrego praktycznie nie dostaniecie szansy pojawienia sie na interview. Zauwazcie, ze wiekszosc ofert pracy n ajakie bedziecie wysylac jest oglaszana przez agencje, jesli znajdzie bezposrednio - ok, ale raczej beda to agencje. Wysylacie im Cv i co?, musicie zdac sobie sprawe, ze o tym co dalej z tym CV decyduje czlowiek, ktory moze nie miec specjalnie pojecia o technikaliach, certyfikatach, ... A do tego przy przerobie jaki maja agenci ma ok 10s na twoje CV. Jesli w tym czasie twoje CV zrobi odpowiednie wrazenie - masz szanse na interview, jesli nie, oferta uleciala. Proste, sam przetestowalem wysylajac dzisiatki CV, modyfikujac je, naprawde bardoz wyraznie odzew mi sie zwiekszykl gdy pierwsza strone CV zrobilem mocno "agresywna", tak, zeby po chwili patrzenia na nia agent chcial zatrzymac sie na tym gosciu na jeszcze chwile dluzej.
Inna refleksja, jesli ktos szukal ostatnio pokoju w londynie, to pewnie zauwazyl wysyp tzw. "reprezentantow landlordow". Nie sa to typowe agencje, ale jednak goscie gadajacy w imieniu landlorda, ktory najczesciej ma ilestam posesji. Jako, ze ostatnio musialem zmienic miejsce zamieszkania i szukalem czegos, przekonalem sie, ze 3/4 ludzi, do ktorych dzownilem to polacy (nazywaja sie sami wlasnie "reprezentantami landlorda")...

Awatar użytkownika
simer
wannabe
wannabe
Posty: 337
Rejestracja: 12 kwie 2005, 00:40

#48

#48 Post autor: simer »

piotro pisze:Nie sa to typowe agencje, ale jednak goscie gadajacy w imieniu landlorda, ktory najczesciej ma ilestam posesji. Jako, ze ostatnio musialem zmienic miejsce zamieszkania i szukalem czegos, przekonalem sie, ze 3/4 ludzi, do ktorych dzownilem to polacy (nazywaja sie sami wlasnie "reprezentantami landlorda")...

...i najczesciej podnajmuja mieszkania bez wiedzy landlorda...... Ja tam wol zaplacic agencji, miec kontrakt w rece i zawsze porozmawiac z wlascicelem mieszkania zanim je wynajme (nie tam zadnym przedstawicielem). Tak robie i przynajmniej nie groza mi przez to klopoty.
pozdrawiam
Szymon

"It's always a long day, 86,400 won't fit into a short."

Awatar użytkownika
frontier
wannabe
wannabe
Posty: 1849
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:55
Lokalizacja: Edinburgh

#49

#49 Post autor: frontier »

Tez polecam agencje. Nie wiem jak to w Londynie, ale w Aberdeen wygladalo to tak:

Wszedlem do jednej i drugiej, nie podobala mi sie obsluga. W trzeciej podbiegl do mnie taki koles, baardzo mily i w ogole. pogadalismy troszke i powiedzialem mu czego szukam itp. Umowilismy sie na 12.oo na ogledziny, podwiozl mnie autkiem, spodobalo mi sie pierwsze wiec wzialem. O 15.oo przyczlapalem sie z walizka i odebralem klucze ;) Cala ta operacja kosztowala mnie 1/4 miesiecznego czynszu, jakies 70 funtow (=nocka w lepszym hotelu!). Liczac czas (i kase) poswiecony na dzwonienie, gazety, jezdzenie itp. to bardzo malo. Aha, wynegocjowalem sobie ze kaucje zaplace miesiac pozniej (w to akurat nikt mi nie chce uwierzyc, nie ma jak perswazja :) )

OGROMNA zalete wynajmu przez agencje zauwazylem przy otwieraniu rach bankowego. Jak pokazesz taki papierek, to absolutnie bez problemu.

Paulus
CCIE
CCIE
Posty: 241
Rejestracja: 04 cze 2005, 18:23

#50

#50 Post autor: Paulus »

W irlandii nie ma chyba lepszego sposobu niz daft.ie - stronka zalozona przez 2 braci warta teraz podobno 15 milionow euro. Doslownie wszyscy wystawiaja tam ogloszenia - pokoje, mieszkania, domy.
A co do bankowosci w Irlandii to jakas komedia. Otworzyc tu konto naprawde nie jest lekko, mi zostalo 50e gotowki, czek na 300 i niezaplacona pensja za 3 tyg bo nie maja gdzie jej przelac. Bylem w 4 bankach i zaden nie chcial otworzyc mi konta. Pismo od landlorda nie wystarczy, wymagaja dokumentu z jakiejs rzadowej instytucji albo rachunku na twoje nazwisko z firmy ktora znaja (telefon i internet tylko od najwiekszych operator). Musialem dzownic do tax offica i rzadac przyslania tax credit certificate za 2006. Moze z tym w reku jakis bank w koncu sie otworzy.

Awatar użytkownika
frontier
wannabe
wannabe
Posty: 1849
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:55
Lokalizacja: Edinburgh

#51

#51 Post autor: frontier »

Paulus a w Irl nie jest jakos tak ze musisz zalozyc konto w tym banku co firma ma rachunek? Gdzies mi sie obilo ze wtedy jest o wiele latwiej...

Awatar użytkownika
simer
wannabe
wannabe
Posty: 337
Rejestracja: 12 kwie 2005, 00:40

#52

#52 Post autor: simer »

Paulus pisze:W irlandii nie ma chyba lepszego sposobu niz daft.ie -
Dla Londynu (i nie tylko) odpowiednikiem bedzie gumdrzewo oraz pewnie londynek.net ale wiadomo jak to jest z rodakami (niestety zazwyczaj pierwsi zrobia cie w ......) :(
Ostatnio zmieniony 08 lut 2006, 00:34 przez simer, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
Szymon

"It's always a long day, 86,400 won't fit into a short."

Awatar użytkownika
frontier
wannabe
wannabe
Posty: 1849
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:55
Lokalizacja: Edinburgh

#53

#53 Post autor: frontier »

Dokladnie, na rodakow uwazac :-) (czyli na mnie tez hahaha :-) )

Awatar użytkownika
Misiekm
wannabe
wannabe
Posty: 510
Rejestracja: 29 lis 2005, 17:31
Lokalizacja: Londyn

#54

#54 Post autor: Misiekm »

Przeglądałem właśnie Reed.co.uk gdyż za miesiąć przenosze sie na wyspy,jak to jest ze tak potrzebują ludzi,a na każde ogłoszenie jest komplet chętnych ?, dla junior ,graduate itp od 20 w górę..

Pozdrawiam

piotro
wannabe
wannabe
Posty: 402
Rejestracja: 07 paź 2005, 12:50

#55

#55 Post autor: piotro »

Bez przesady z ta iloscia ogloszen. Jak spojrzysz na jobserva, czy inne tego typu portale, to nietrudno bedzie Ci zauwazyc, ze duzo ogloszen nt. jednego stanowiska jest puszczanych przez wiele agencji, tekst sie troche rozni, ale 7 ogloszen jest o jednym stanowisku, do tego leci to przez tydzien i sie robi "sztuczny tlum@. Do tego czesc ogloszen jest tylko po to, zeby zbierac dane ;), albo dla zasady - bo juz miejsce obstawione.
A co do ilosci chetnych, tu jest spora konkurencja, nie tylko europa, dalsze regiony tez - jesli tylko wize dostana.

Awatar użytkownika
ciku
wannabe
wannabe
Posty: 910
Rejestracja: 09 paź 2005, 21:15
Lokalizacja: Nowy Sącz/Kraków

#56

#56 Post autor: ciku »

Paulus pisze:A co do bankowosci w Irlandii to jakas komedia. Otworzyc tu konto naprawde nie jest lekko.... Bylem w 4 bankach i zaden nie chcial otworzyc mi konta. Pismo od landlorda nie wystarczy, wymagaja dokumentu z jakiejs rzadowej instytucji albo rachunku na twoje nazwisko z firmy ktora znaja (telefon i internet tylko od najwiekszych operator).
Ja mialem identycznie w Londynie... Zeby zalozyc sobie rachunek potrzeba bylo pisemko od Landlord'a + rachunek np. z gazowni + pisemko z pracy ze pracujesz legalnie... czekalem czy jeszcze kau i mocz beda chciec do analizy dna.

W USA zalozenie rachunku to kwestia dokumentu ze zdjeciem i chyba SSN (nie jestem pewien). Do tego zalozenie konta to max 10min. Za obsluge konta w wiekszosci bankow nie placi sie ani centa a minimum jakie musi pozostac na koncie to $1.

Nie ma to jak nasze banki ... ostatnio w gratach znalazlem stara ksiazeczke pko...bylo na niej niewiele ale bylo :twisted: W banku sie dowiedzialem ze jak przyjade z ta ksiazeczka zeby ja np. zlikwidowac to nalicza mi odsetki od depozytu. Wyobrazcie sobie zaskoczenie jak sie okazalo ze bank BYL LASKAW naliczyc za okres ponad 5 lat odsetki w wysokosci .....
....
....
....
....
1.09pln :lol:

Qrde to szkoda bylo benzyny i stania w kolejce ... POLSKIE BANKI TO SMIECH NA PUSTEJ SALI :evil:

Wiec juz sam nie wiem co lepsze... latwosc w zalozeniu konta i masakrycznie niskie oprocentowanie czy trudnosci z zalozeniem ale przynajmniej jakies ludzkie oprocentowanie :wink:
################
Nie chce Kasi ani Rity ;o)
lecz chetnie zapoznam
sie z S E C U R I T Y
################

Paulus
CCIE
CCIE
Posty: 241
Rejestracja: 04 cze 2005, 18:23

#57

#57 Post autor: Paulus »

Ciku co ty mowisz. Przeciez oprocentowanie w Polsce jest duzo wieksze niz na wyspach. Co wiecej, zwykle konta za prowadzenie ktorych sie nie placi nie sa w Irlandii wogole oprocentowane.
Co do lokat to w Polsce zawsze kilka procent wiecej. Dlatego wole juz wsadzic pieniadze do kieszeni, przeleciec sie na weekend do Polski i otworzyc lokate u nas. Jak w drodze powrotnej wloze do plecaka flaszke i 4 kartony fajek to zwroci sie za bilety.

A jesli chodzi o bankowosc internetowa to zaden irlandzki bank nie dorasta mbankowi czy wbk do piet (opinia wszystkich polakow jakich znam).


P.S. Ciagle nie mam konta, dobrze ze przelali wyplate na konto znajomego irlandczyka bo bym juz z glodu umarl.

Awatar użytkownika
Misiekm
wannabe
wannabe
Posty: 510
Rejestracja: 29 lis 2005, 17:31
Lokalizacja: Londyn

#58

#58 Post autor: Misiekm »

hm Czy na wyspach jest jakiś polski bank czy też credit union" ,na wzór St.Casimirs credit union" w Kanadzie czy Polish&Slavic w stanach ,stworzony z myślą o "turystach"?.Nie trzeba żadnych ssn,czy wyciągów ,tylko 2 dokumenty tożsamości.

Pozdrawiam

Seba
CCIE/CCDE Site Admin
CCIE/CCDE Site Admin
Posty: 6223
Rejestracja: 15 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Warsaw, PL

#59

#59 Post autor: Seba »

Paulus pisze: A jesli chodzi o bankowosc internetowa to zaden irlandzki bank nie dorasta mbankowi czy wbk do piet (opinia wszystkich polakow jakich znam).
P.S. Ciagle nie mam konta, dobrze ze przelali wyplate na konto znajomego irlandczyka bo bym juz z glodu umarl.
Moja żonka jest w Dublinie od połowy stycznia, bujała się owszem z bankiem, ze 3 razy była uzupełniając jakies papiery zwłaszcza z firmy, ale konto już ma od jakiegoś czasu (poczatek lutego), łącznie z Internet Access. Jak chcesz więcej info to wal na Priv. Ewentualnie przy większym zainteresowaniu opublikuje nieco bankowo-irlandzkiego info :wink:

Awatar użytkownika
ciku
wannabe
wannabe
Posty: 910
Rejestracja: 09 paź 2005, 21:15
Lokalizacja: Nowy Sącz/Kraków

#60

#60 Post autor: ciku »

Paulus pisze:ak w drodze powrotnej wloze do plecaka flaszke i 4 kartony fajek to zwroci sie za bilety.
Tutaj sie zgadza w 100% - 4 "wagony" i flaszeczka = bilet w 2 strony :twisted:
Natomiast co do Polskich bankow to nie przekonales mnie - robia w balona ludzi i koniec kropka. Naprawde lepiej trzymac kase w skarpecie bo przynajmniej banki nie okradna Cie za "prowadzenie konta" :evil:
Jak jest w Irlandii to nie wiem bo nie bylem ... wiem jak jest w UK i USA.
################
Nie chce Kasi ani Rity ;o)
lecz chetnie zapoznam
sie z S E C U R I T Y
################

ODPOWIEDZ