PanDa - czyli statystyk kilka

praca itp

Moderatorzy: mikrobi, aron, garfield, gangrena, Seba

Wiadomość
Autor
freel4ncer
wannabe
wannabe
Posty: 531
Rejestracja: 27 wrz 2007, 01:13

#31

#31 Post autor: freel4ncer » 26 paź 2015, 12:06

Ok moze wyrazilem sie malo precyzyjnie , zamiast potrzebna powinienem napisac konieczna .
Nadal mysle iz przy duzej kolaboracji inzynierow /managerow i technical project managerow mozna sie obejsc bez gosci ktorzy zajmuja sie tylko change managementem .

mabes
member
member
Posty: 43
Rejestracja: 23 wrz 2012, 09:01

#32

#32 Post autor: mabes » 26 paź 2015, 13:06

Linux jest mało "komercyjny"
Calkowita bzdura. Znajomosc Linuxa + jakis jezyk do skryptowania + znajomosc TCP/IP = dobra kasa.
Działam jako administrator linux 4 lata, i stawki tutaj sa w zakresie 2-3k
Jezeli siedzisz tyle czasu w jednym miejscu za taka kase to co mozna Tobie poradzic?
Akurat w Polsce teraz jest straszna posucha jeśli chodzi o dobrych inżynierów, którym choć trochę chce się uczyć i nie wyglądają jak "typowy informatyk" oraz potrafią normalnie rozmawiać z klientami.
Nie wiem jak to skomentowac, ale wyobrazam sobie taka sytuacje:
- Mielismy wczoraj prawie idealnego kandydata ze swietnym doswiadczeniem i 3xCCIE, niestety nie moglismy go przyjac.
- Dlaczego?
- Wygladal jak typowy informatyk.

:) Powodzenia!

freel4ncer
wannabe
wannabe
Posty: 531
Rejestracja: 27 wrz 2007, 01:13

#33

#33 Post autor: freel4ncer » 26 paź 2015, 13:39

Moze nie wyglad ale juz np zdolnosci komunikacyjne czasami potrafia przewazyc nad zdobyta wiedza.

Np na cholere mi 3xCCIE ktory nie potrafi wspolpracowac w zespole i jest bufonem
Takie osoby czesto potrafia sprowadzic na firme wiecej klopotow niz zyskow

horac

#34

#34 Post autor: horac » 26 paź 2015, 16:08

mrt pisze:
To co, że w biurach ich nie ma ? Jak szukasz pracy w HD to może ma znaczenie ... Ja ze swojej strony powiem że w działce security mnóstwo rozwiązań napędzanych jest unixami - vyatta, checkpoint, paloalto, proventia, pod spodem junosa też. Linux jest bardzo komercyjny i myślę, że łatwiej więdzę o nim zmonetyzować niż Windowsa
Blagam o jedno, usun vyatte z tej listy bo to co ja spotkalem na tej protezie routero/firewalla na debianie to przekracza poziom problemow dopuszczalny dla srodowiska produkcyjnego i enterprise. Klastrowanie to porazka, VRRP implementacja to wola o pomste do nieba.

Najnowszy soft R9, usuniecie jednego adresu VIP wgrupie VRRP usuwa wszystkie pozostale i dodaje w czasie kilku mikrosekund. Widoczn ez poziomu logow kernela. Domyslnie VRRP heartbit masz na 1 sekunde wiec nawet nie zdazy zadzialac failover. Vyatta glupieje i przestaje przesylac ruch. Zgloszone dziisaj do brocade do wyjasnienia - jestem ciekaw jak to wytlumacza bo to spowodowalo severity 1. Zeby bylo smieszniej, dopiero wylaczenie interfejsu fizycznego pod ktorym jest grupa i wlaczenie ponownie spowdowalo odblokowanie vyatty i wreszczie zaczela pchac routing na next-hop.

Odradzam komu kolwiek vyatte jako jakies rozwiazanie enterprise. Dla mnie to idealny prezent dla wroga.

Kyniu
wannabe
wannabe
Posty: 3514
Rejestracja: 04 lis 2006, 16:23
Kontakt:

#35

#35 Post autor: Kyniu » 26 paź 2015, 17:01

horac pisze:Odradzam komu kolwiek vyatte jako jakies rozwiazanie enterprise.
Podziwiam odwagę (?) osoby, która kiedykolwiek uznała, że jest to rozwiązanie klasy enterprise.

alhaz
wannabe
wannabe
Posty: 58
Rejestracja: 28 sty 2011, 15:05

#36

#36 Post autor: alhaz » 26 paź 2015, 18:07

freel4ncer pisze:Moze nie wyglad ale juz np zdolnosci komunikacyjne czasami potrafia przewazyc nad zdobyta wiedza.

Np na cholere mi 3xCCIE ktory nie potrafi wspolpracowac w zespole i jest bufonem
Takie osoby czesto potrafia sprowadzic na firme wiecej klopotow niz zyskow
Dokładnie, na rekrutacji mieliśmy niedawno gościa:

- wiedza, totalny wymiatacz
- umiejętności praktycznie, również ok
- prezencja i rozmowa, masakra

No i co Ci po takim gościu, który pojedzie na wdrożenie i będzie się wstydził zapytać jak np. czegoś nie wie jak wdrożyć wg. schematu od klienta? Lepiej wziąć młodszego, który wie mniej, ale mu się chce i jest komunikatywny.

horac

#37

#37 Post autor: horac » 26 paź 2015, 18:50

alhaz pisze:
freel4ncer pisze:Moze nie wyglad ale juz np zdolnosci komunikacyjne czasami potrafia przewazyc nad zdobyta wiedza.

Np na cholere mi 3xCCIE ktory nie potrafi wspolpracowac w zespole i jest bufonem
Takie osoby czesto potrafia sprowadzic na firme wiecej klopotow niz zyskow
Dokładnie, na rekrutacji mieliśmy niedawno gościa:

- wiedza, totalny wymiatacz
- umiejętności praktycznie, również ok
- prezencja i rozmowa, masakra

No i co Ci po takim gościu, który pojedzie na wdrożenie i będzie się wstydził zapytać jak np. czegoś nie wie jak wdrożyć wg. schematu od klienta? Lepiej wziąć młodszego, który wie mniej, ale mu się chce i jest komunikatywny.
Troche jest roznica miedzy niesmialoscia a brakiem komunikacji. Z twojego opisu wynika ze pozbyliscie sie czlowieka ktory jest niesmialy. Brak komunikacji to jest wymadrzanie sie, ignorowanie opinii innych, rzniecie bohatera, narcyzm. Brak samokrytyki i przyznania sie do bledow a nie to ze ktos jest niesmialy w relacjach.

Nie kazdy musi byc handlarzem. Zaloze sie w google jest pelno freekow ktorzy sa niekomunikatywni ale skoro biznes na nich zarabia to nikt tego nie bedzie zmienial.

A co do twojego przypadku. Jesli mieliscie goscia ktory byl mega mocny, wystarczyloby wysylac z nim goscia ktory jest krolem komunikacji.

Awatar użytkownika
Deidara
wannabe
wannabe
Posty: 591
Rejestracja: 28 lut 2007, 10:32

#38

#38 Post autor: Deidara » 26 paź 2015, 21:05

alhaz pisze:
freel4ncer pisze:Moze nie wyglad ale juz np zdolnosci komunikacyjne czasami potrafia przewazyc nad zdobyta wiedza.

Np na cholere mi 3xCCIE ktory nie potrafi wspolpracowac w zespole i jest bufonem
Takie osoby czesto potrafia sprowadzic na firme wiecej klopotow niz zyskow
Dokładnie, na rekrutacji mieliśmy niedawno gościa:

- wiedza, totalny wymiatacz
- umiejętności praktycznie, również ok
- prezencja i rozmowa, masakra

No i co Ci po takim gościu, który pojedzie na wdrożenie i będzie się wstydził zapytać jak np. czegoś nie wie jak wdrożyć wg. schematu od klienta? Lepiej wziąć młodszego, który wie mniej, ale mu się chce i jest komunikatywny.
To ja już wole pracować z tym nieśmiałym gościem niż z Pawianem co będzie biegał wszędzie i mówił że ja to wszystko umiem i wszystko wiem najlepiej i w ogóle jestem zajebisty. Zero pokory, zero skromności. Woda sodowa i abonament "Brawo ja". Pewność siebie zwłaszcza w Polsce to najczęściej nie domena ludzi zajebistych tylko bezczelnych. A takie kryterium ma wartość tylko w działach Sales i nigdzie więcej.
Trwałość ortogonalna to taka trwałość która jest ortogonalna do konstruktorów typu.
Know Your Options !!
Keep It Simple ?? :shock:

freel4ncer
wannabe
wannabe
Posty: 531
Rejestracja: 27 wrz 2007, 01:13

#39

#39 Post autor: freel4ncer » 26 paź 2015, 21:35

A kto wam mowi o byciu pawianem , skaczecie ze skrajnosci w skrajnosc. Soft sklisy sa bardzo istotne w pracy nastawionej na kolaboracje , jesli myslicie ze taki super gosc w Google czy FB siedzi w swoim kacie i klepie konfigi i nikt mu gitary nie zawraca to jestescie w bledzie !
Meeting Meeting i jeszcze raz Meetingi , kolaboracja , mentoring i dzialanie zespolowe ! to jest teraz bardziej istotne dla pracodawcy niz umiejetnosc powtorzenia jakiegos RFC w spak po chinksu obudzonym o 3 nad ranem . Nie ma jednoosobowych projektow , zawsze pracuje sie w grupie !

Kyniu
wannabe
wannabe
Posty: 3514
Rejestracja: 04 lis 2006, 16:23
Kontakt:

#40

#40 Post autor: Kyniu » 26 paź 2015, 21:46

freel4ncer pisze:Meeting Meeting i jeszcze raz Meetingi
Czytaj: strata czasu, strata czasu i jeszcze większa strata czasu.
freel4ncer pisze:kolaboracja
To słowo ma w języku polskim dalece pejoratywne znaczenie.

Kolaboracja (łac. ko - przedrostek oznaczający „razem, wspólnie” + łac. laborare - „pracować”) - współpraca z nieprzyjacielem, okupantem; kolaborant, kolaboracjonista - współpracujący z wrogiem, zaborcą.
Pierwotnie „kolaboracja” oznaczała każdą współpracę. Obecne znaczenie tego terminu pojawiło się w okresie II wojny światowej. Określano nim wówczas konkretne działania jednostek, które czerpały korzyści z nowej sytuacji, jaką stwarzały zwycięstwa militarne III Rzeszy. Zabarwienie emocjonalne tego terminu było zdecydowanie negatywne i praktycznie stawiano znak równości między kolaboracją i zdradą narodową. Synonimem takiej postawy podczas wojny stał się Vidkun Quisling, przywódca norweskiej partii Nasjonal Samling (Zjednoczenie Narodowe). Stopniowo historycy zaczęli jednak dążyć do pozbawienia terminu „kolaboracja” odniesień ideologicznych i związanych z II wojną światową. Kolaboracją zaczęto nazywać zbiór zachowań społecznych, pokazujących zbiorową uległość podbitego społeczeństwa wobec niemal każdego rodzaju represji.
Pojęcie to jest używane zwłaszcza w odniesieniu do współpracy z hitlerowcami w czasie II wojny światowej, choć przez niektóre prawicowe środowiska polityczne bywa ono rozszerzane także na inne okresy historyczne (np. współpraca z okupantami radzieckimi po 17 września 1939, zaborcami w XIX w., itp.). Ocena kolaboracji budzi z reguły duże dyskusje oraz kontrowersje i często bywa narzędziem gry politycznej, nie zawsze opartej na źródłowych badaniach historycznych, z uwzględnieniem obiektywnych okoliczności i całokształtu zdarzeń.

horac

#41

#41 Post autor: horac » 26 paź 2015, 22:33

Jakos ciezko mi uwierzyc ze w google nie ma zespolu freekow.

Jak ktos pracuje w dzialce ktora zarabia czyli uslugi to pewnie siedzi na meetingach ale jak ktos jest w jakims zespole zwiazanym z inowacja to pewnie nie zawracaja mu dupy pierdolami.

To samo jest pewnie i u mnie w firmie, oddzialy firmy Science to robia chca a reszta jest pod korpo miotla

freel4ncer
wannabe
wannabe
Posty: 531
Rejestracja: 27 wrz 2007, 01:13

#42

#42 Post autor: freel4ncer » 26 paź 2015, 22:51

Sieci to koszt a nie dzialka do zarabiania :P Przynajmniej unas w ENT

Phibrizzo
wannabe
wannabe
Posty: 128
Rejestracja: 13 mar 2011, 23:01

Kolejny raport placowy ! Network Engineer 20,000+ !

#43

#43 Post autor: Phibrizzo » 09 gru 2015, 12:22

Hej kolejna firma wydala raport placowy:
http://antal.pl/images/art-eksp/raporty ... y_2015.pdf
Fajnie to wyglada szczegolnie dla sieci do 20tys miesiecznie na umowe o prace !
To jak kto zarabia mniej ten frajer tak ? :)

majki
wannabe
wannabe
Posty: 125
Rejestracja: 30 paź 2011, 02:29

#44

#44 Post autor: majki » 10 gru 2015, 05:36

Ja chyba w innej Polsce żyję ;)

Awatar użytkownika
Sofcik
wannabe
wannabe
Posty: 1026
Rejestracja: 28 mar 2006, 15:29
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolejny raport placowy ! Network Engineer 20,000+ !

#45

#45 Post autor: Sofcik » 10 gru 2015, 06:27

Phibrizzo pisze:Hej kolejna firma wydala raport placowy:
http://antal.pl/images/art-eksp/raporty ... y_2015.pdf
Fajnie to wyglada szczegolnie dla sieci do 20tys miesiecznie na umowe o prace !
To jak kto zarabia mniej ten frajer tak ? :)
A jeśli kupujesz łącze od operatora z zastrzeżeniem "do 100Mbps" i ściągasz pornosa z transferem 5Mbps to jesteś frajerem?

To że masz napisane "do" nie oznacza, że kazdy dostanie taką stawkę. Bo sieciowcem na stanowisku "Senior" może być 4xCCIE albo człowiek, który ma dobrą wiedzę i doświadczenie a nawet 1 semestru CCNA nie zaczął. Nie oczekujesz chyba, że każdy po 2-3 latach pracy od razu staje się "Seniorem" i zarabia te mityczne 20 tys.?

ODPOWIEDZ