Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

praca itp

Moderatorzy: mikrobi, garfield, gangrena, Seba, aron

Wiadomość
Autor
Phibrizzo
wannabe
wannabe
Posty: 128
Rejestracja: 13 mar 2011, 23:01

Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#1

#1 Post autor: Phibrizzo »

Witam wszystkich chcacych zarabiac duzo :)
Nalezy nam sie w koncu :lol: ... dzieki nam swiat dziala. Wszystko dzis jest oparte o IT. Bez nas, osob technicznych nie jest mozliwe istnienie zadnego rozwinietego panstwa ani zadnej rozwinietej lub chociazby rozwijajacej sie gospodarki.

W tym watku chcialbym poruszyc kwestwie wyceny kontraktu b2b z punktu widzenia podwykonawcy .... czyli was, specow od IT.
Ja osobiscie od lat jestem kontraktorem. Pracowalem w Polsce i w kilku Europejskich krajach na umowach typu b2b i niestety z przykroscia musze stwierdzic ze europejczycy z Europy Srodkowej i Wschodniej niestey maja problem ze zrozumieniem czym jest kontrakt b2b oraz w jaki sposob oszacowac swoja stawke za godzine pracy. Innymi sloway ku radosci agencji wyceniaja swoje uslugi skandalicznie nisko. :cry:

Czym jest umowa b2b ? Ano, jest to zazwyczaj umowa miedzy 3 podmiotami :)
Klientem koncowym ------- Agencja ------- Kontraktorem (podwykonawca - czyli WY)

Jako kontraktor prowadzacy jednoosobowa dzialanosc gospodarcza lub s.c. nie obowiazuja cie takie same zasady jak pracownikow etatowym. Innymi slowy nie masz tych samych praw i przywilejow.
Klient koncowy poszukuje kontraktorow na okreslone projekty. Z samej natury rzeczy nie chce sie z wami (kontraktorami) wiazac na dluzej. Zatem z samej definicji kontrakt to praca tymczasowa, pozbawiona stabilnosci. Praca w ktorej nie ma gwarancji ze kontrahent zaplaci za wasza prace (fakture) lub nie zaplaci w terminie.

Jak dziala ten system. Przyklad:
Duza firma spedycyjna chce dokonac modernizacji swojej infrastruktury. Niestety zatrudnieni w firmie administratorzy nie maja juz wolnych mocy przerobowych lub nie sa dostatecznie wykwalifikowani do przeprowadzenia takiej zmiany. Dlaczego firma nie poszuka speca np CCIE z 10 letnim doswiadczeniem i nie zatrudni go na umowe o prace ? Ano moglaby tylko ze takie CCIE chce na etacie z 25000+ brutto, projekt ma trwac max 8 miesiecy .... co pozniej ? Raczej ciezko jest wyrwac kogos z innej firmy i powiedziec mu ze zatrudni sie go na 8 miesiecy za np 20% wiecej niz ma obecnie. Chetnych raczej byloby malo. Poza tym pracownika etatowego bardzo tudno jest zwolnic z dnia na dzien.
Klient koncowy zatem oglasza na rynku ze szuka kontraktora .... wymagane CCIE + 10 lat doswiadczenia .... stawka 3000 zl za dzien pracy + VAT
W tym momencie zglasza sie Agencja. Sa to firmy ktore specjalizuja sie w wyszukiwaniu specjalistow na rynku i kojarzeniu ich z potencalnm klientem koncowym. Tutaj chyba rola Agencji konczy sie bo poza braniem, czasem lwiej czesci stawki dziennej, Agencja nie bierze totalnie zadnej odpowiedzialnosci ani nie wykonuje zadnej innej pracy.
Zatem wiemy juz ze Klient koncowy proponuje 3000 netto + VAT za dzien pracy CCIE z 10 letnim doswiadczeniem. Agencja przyjmuje zlecenie i zaczyna wyszukiwac najtanszego podwykonawce na rynku .... czyli najtanszego jelenia. Przyjmuje przy tym ze jej marza wynosi minimum 50% - 70%. O metodach rekrutacji moglbym sie dlugo rozpisywac lecz zasada jest podobna jak przy sprzedazy uzywanego samochodu - obiecam wszystko tylko zeby kontraktor-jelen wzial prace za stawke ktora odpowiada Agencji.
Tutaj pojawia sie problem .... Polacy sie nie cenia. Zatem zgadzaja sie bardzo czesto na stawki rzedu 800 - 1200 PLN netto + VAT za dzien. Co to oznacza w praktyce:
W uproszczeniu Dzien pierwszy:
8h przepracowane .... zysk kontraktora to 1200 PLN .... Zysk agencji = 3000 PLN - 1200 PLN = 1800 PLN
i tak kazdego dnia .... az do konca trwania kontraktu.
Powiedzmy ze kontrakt byl 8 miesieczny, w kazdym miesiacu dla urposzczenia 20 dni. Wyniki koncowe:
Zysk kontraktora: 192000 PLN
Zysk agencji: 288000 PLN
Agencja zarobila wiecej nie robiac absolutnie nic poza skojarzeniem czlowieka z klientem koncowym. 0 odpowiedzialnosci, 0 wykonanej pracy poza rekrutacja.

Dlaczego tak sie dzieje ? Ano bo wmawia sie ludziom ze na kontrakcie powinni zarabiac tyle co na umowie o prace + koszty pracodawcy. :)

Jak zatem liczyc sobie zeby nie zostac kontraktorem-jeleniem ?
Ano tak jak licza sobie to specjalisci w krajach rozwinietych i cywilizowanych:

powiedzmy ze wasze oczekiwania na umowie o prace w kolejnej firmie to 20000 brutto miesiecznie. Calkowity koszt pracodawcy w tym przypadku to 22518 brutto miesiecznie
22518/176 roboczogodzin = 128 PLN za godzine
w miesiacu macie prawo do 2,5 dnia wolnego .... zatem jest to 20h
20h * 128 PLN = 2560 PLN
kolejna sprawa to liczba dni na chorobowym .... kazdy choruje, jedni 5 dni w roku inni 15 .... zasada generalna jest ze przyjmuje sie dodatkowo jeden dzien na kazdy miesiac w roku na chorobowym. Zatem dodajemy kolejne 1024
W sumie daje to nam: 22518 + 2560 + 1024 = 26102 PLN
Czy to juz wszystko .... oczywiscie ze nie ... ta sa koszty takie jakbyscie pracowali na etacie ! Kontrakt to nie etat ... moga was zwolnic z dnia na dzien. Nie macie szkolen ani innych dodatkow socjalnych jak np. karty multisportu czy ubezpieczenia zdrowotnego dla calej rodziny. Przy kontraktach nie ma takze gwarancji zaplaty (o czym dalej). Co to oznacza ? Ano to ze ryzyko rosnie.
Wielu z was pewnie bralo kiedys kredyt w banku. Bank zanim udzieli wam kredytu bada wasza przeszlosc, prosi o dostarczenie dziesiatek dokumentow ? Po co to robi ? Bada ryzyko. Zasada jest nastepujaca: czym wieksze ryzyko tym wieksza marza albo jak kto woli zysk. Tak samo jest z obligacjami. Kraje z gorszym raitingiem placa za pozyczone pieniadze wiecej niz te ktore sa oceniane jako bardziej stabilne.
Kontrakt to brak stabilnosci. Podwyzszone ryzyko ze z dnia na dzien zostanie sie bez pracy. Koniecznosc zalatwiania wszystkoch spraw w urzedach i ryzykowania ze kontrahent wam nie zaplaci (chociaz wy podatki, VAT, PIT i ZUS musiecie placic od wystawionych faktur). To takze brak swiadczen dodatkowych ... slowem wieksze ryzyko i za to nalezy sie wiekszy zysk.
Wrocmy zatem do naszych obliczen.
26102 + 50%
50%+ to jest wasza prowizja za ryzyko. Za to ze kontrahent nie zaplaci w terminie lub w ogole. Za to ze urzad skarbowy zrobi wam kontrole i nalozy czasem nieslusznie kare. Za to ze projekt skonczy sie przedwczesnie i bedziecie musieli poszukac innej pracy pozostajac bez dochodu przez kilka tygodniu .... ryzyk jest dziesiatki. To wy jako przedsiebiorca bierzecie je wszystkie na swoje barki. Za to jest ta dodatkowa kasa. Agencje podczas negocjacji chca oczywsicie zbic cene jak najnizej, zapewniajac was ze ryzyka sa male - jesli im uwierzycie nie roznicie sie niczym od tych ktorzy lapia sie na przekrety na wnuczka lub kupuja uzywane samochody od Niemcow "ktorzy jezdzili nimi tylko do kosciola"

zatem finalnie: 26102 + 50% = 39153 PLN netto + VAT
Wasza stawka za godzine powinna wynosic: 222 PLN netto + VAT
Co przekada sie na stawke dzienna: 222 * 8 = 1776 PLN netto + VAT
Zatem de facto odwracacie sytuacje. Jako ze to WY wykonujecie prace, wy ponosicie ryzyko, to wam nalezy sie lwia czesc wynagrodzenia za kontrakt nie Agencji.

Oczywiscie wszystko jest zalezne od tego jak wasza specjalizacja jest wyceniana na rynku pracy, powyzsze obliczenia zostaly dokonane dla analogicznej umowy o prace w wysokosci 20 000 PLN brutto miesiecznie.

Na koniec jeszcze dorzuce pewien cytat ktory idealnie powinien was charakteryzowac jako ludzi biznesu:
"The point is, ladies and gentleman, that greed, for lack of a better word, is good. Greed is right, greed works. Greed clarifies, cuts through, and captures the essence of the evolutionary spirit. Greed, in all of its forms; greed for life, for money, for love, knowledge has marked the upward surge of mankind."

P.S. jako ze jestem twardzielem moge pochwalic sie ze podczas pracy za granica udalo mi sie wynegocjowac az 84% wartosci kontraktu. 16% przypadlo Agencji :) Przy czym oferta wyjsciowa byla nastepujaca: 52% Ja - 48% Agencja
Ostatnio zmieniony 12 gru 2016, 14:32 przez Phibrizzo, łącznie zmieniany 6 razy.

Kyniu
wannabe
wannabe
Posty: 3535
Rejestracja: 04 lis 2006, 16:23
Kontakt:

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#2

#2 Post autor: Kyniu »

Phibrizzo pisze: Na koniec jeszcze dorzuce pewien cytat ktory idealnie powinien was charakteryzowac jako ludzi biznesu:
"The point is, ladies and gentleman, that greed, for lack of a better word, is good. Greed is right, greed works. Greed clarifies, cuts through, and captures the essence of the evolutionary spirit. Greed, in all of its forms; greed for life, for money, for love, knowledge has marked the upward surge of mankind."
Zasady wymagają, by podawać autora cytatu. A jest nim niejaki Gordon Gekko ;) Zresztą niech sam przemówi https://www.youtube.com/watch?v=PF_iorX_MAw - od 2:37
CCNA: R&S, Security, Wireless, Collaboration. MCSE: Cloud Platform and Infrastructure, Server Infrastructure. ITIL: Foundation. PPL(A)
https://www.facebook.com/itserviceskielce/ :: https://www.linkedin.com/company/itservicespoland :: https://www.linkedin.com/in/krzysztofkania/

horac
wannabe
wannabe
Posty: 72
Rejestracja: 18 kwie 2016, 21:04
Lokalizacja: CCIE

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#3

#3 Post autor: horac »

Dzieki Phab za informacje. Ostatnio dosc czesto atakowany jestem ofertami b2b
ale ryzyko jest zbyt duze jak dla mnie, tym bardziej dobrze wiedziec jakie oczekiwania
powinno sie miec. B2B obecnie nie jest dla mnie, bo sam widzialem jak znajomi po sadach sie wlocza
zeby zalegle faktury im zaplacono.

Przykladowo dostalem oferte 20-25 brutto za roczny kontrakt. To jak nalezaloby bo sobie to przeliczyc ?
18% podatek + ZUS to wiadomo, ciekawe tylko ile posrednik bierze w tym wypadku.

mhuba
wannabe
wannabe
Posty: 844
Rejestracja: 07 lis 2007, 14:57
Lokalizacja: Poznań, Szczecin

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#4

#4 Post autor: mhuba »

@Horaz Generalnie tak, ZUSy, wszystkie dookoła biznesowe koszty i dopiero od tego co zostanie 18% (co najwyżej jeszcze tylko w przyszłym roku ;)).
Pośrednik coś tam z pewnością bierze ale to już jest jakby poza Tobą, z tego co Phibrizzo piszę może to być podobna kwota ;)

@Phibrizzo, generalnie się nie zgadzam że rodacy się nie cenią, moim zdaniem problem wynika z trochę innego rynku (dużo mniejszego niż wieksze zachodnie ośrodki), temat kontraktów jest dosyć nowy (niż na zachodzie), nie ma kontraków aż tyle, kwoty często nie są jawne, nie znamy realiów, ludzie też nie zmieniają tak często pracy żeby być na bieżąco z rynkiem.

Z własnego doświadczenia wiem że najczęściej udało mi się uzyskać coś więcej dla siebie, jak bedac nekanym przez agencje dla odczepnego rzuciłem jakaś zaporową kwotą (przynajmniej tak mi się wydawało) po czym usłyszałem że "nie ma problemu".

Phibrizzo jak masz większe doświadczenie i rozeznany krajowy rynek napisz ile mniej więcej powinno się oczekiwać na takich konraktach i z czym się spotykasz.
Ja ostatnio odrzuciłem roczny kontrakt, praca zdalna, za 22 tys zł netto + VAT, pewnie gdybym walczył to dostałbym więcej, mam 10 lat doświadczenia w branży, pracowałem na różnych platformach i technologiach (r&s, sec, wlan), mam trochę certyfikatów branżowych.
Dodam że druga agencja za ten sam temat oferowała 18 tys zł netto + VAT ale również wykazywali elastyczność i z czasem zaczynali obecywać coraz więcej ;)

Pzdr
mHuba

Dej0
wannabe
wannabe
Posty: 76
Rejestracja: 09 maja 2013, 09:44
Lokalizacja: Lublin, Warszawa

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#5

#5 Post autor: Dej0 »

Bardzo ciekawy temat.
Ja w przyszłości planuje pracować właśnie na takich kontraktach. Na razie jestem jeszcze na początku drogi (3/4 lata doświadczenia, CCNP R&S, CCDP in progress/ Juniper). Ostatnio zmieniłem pracę i zaczynam zgłębiać bardziej tematy SDN (Cisco ACI/ VMware NSX).

Macie jakieś rady dla młodego inżyniera który chciałby zostać kontraktorem? Kierunek rozwoju, czy na razie zostać na UoP czy już strać się B2B ?
Będę wdzięczny za każdą radę.

Awatar użytkownika
lxs
wannabe
wannabe
Posty: 177
Rejestracja: 08 sty 2014, 16:27
Lokalizacja: 52.182098, 21.005445

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#6

#6 Post autor: lxs »

Dej0,
Najpierw zdobądź unikalną wiedzę ekspercką, a później myśl o optymalizacji kosztów jakim niewątpliwie są podatki. Jako kontraktor możesz rozliczać się z podatkiem liniowym w wysokości 19%. Różnica przy zarobku 16 tys netto na fakturze a 16 tys na umowie o pracę to około 20 tys. w skali roku. Jak jesteś na etapie 4 letniego doświadczenia, to znaczy że jesteś młody i prawdopodobnie zamierzasz kupić mieszkanie (kredyt), ożenić się i założyć rodzinę. Jako prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą twoja zdolność kredytowa jest ograniczona. Statystycznie połowa firm upada do 2 lat działalności i sporo banków wymaga działalności conajmniej rok albo dwa. W praktyce oznacza to, że stawka musi naprawdę być spora, żeby w to wejść. Poniżej stawki 100 zł za godzinę to bym się nawet nie pchał w B2B.

Phibrizzo
wannabe
wannabe
Posty: 128
Rejestracja: 13 mar 2011, 23:01

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#7

#7 Post autor: Phibrizzo »

@horac, @mhuba
w Polsce jako samozatrudiony obowiazuje stawka 19% podatku liniowego PIT. @mhuba ma racje, jesli nasz nowy rzad wprowadzi zmiany to prowadzenie DG przestanie sie oplacac w tym kraju. Jak i wogole jakakolwiek praca dla specialistow z wysokimi zarobkami. Polska zamiast innowacyjna potega stanie sie potega w wytwarzaniu palet i krasnali ogrodowych oraz skrecaniu srubek w fabrykach zachodnich koncernow ktore nie placa tutaj podatkow. No ale to temat polityczny na inny watek.

@horac
"Przykladowo dostalem oferte 20-25 brutto za roczny kontrakt. To jak nalezaloby bo sobie to przeliczyc ?"
Rada nr 1. Kontrakty negocjujcie na stawki godzinowe. Zadne miesieczne. W miesiacach, w zaleznosci od dni roboczych mozna roznie zarobic.
Rada nr 2. 25k brutto (czyli z VATem) to nedza az piszczy. W swoich wymaganiach podawaj zawsze kwote netto+VAT.
np:
chcesz zarabiac 250 zl netto za godzine + VAT.
w skali przecietnego miesiaca jest 168h roboczych
zatem 168 * 250 = 42 000 netto + VAT
zatem na fakturze wystawisz 42 000 + 23% = 51 660 zl
nastepnie z tych 42 000 musisz jeszcze zaplacic podatek PIT 19% i ZUS (dla uproszczenia przyjmuje ze bedziesz placil minimalny ZUS co do obliczen mozemy przyjac ze to okolo 1%)
19%+1%=20%
42 000 - 20% = 33 600
33 600 to tyle ile zarobisz po oplaceniu podatkow i skladek
oczywiscie nie wliczam tutaj innych kosztow jak np kosztow ksiegowego itp

@mhuba
"Ja ostatnio odrzuciłem roczny kontrakt, praca zdalna, za 22 tys zł netto + VAT, pewnie gdybym walczył to dostałbym więcej,......"
Ja mam podobnie jak ty 10 lat doswiadczenia i licze sobie 250 zl netto za godzine + VAT w Polsce
Nie jestem naturalnie ulubiencem Agencji ale staram sie w okolicach tej stawki krazyc +/-

@Dej0
Ja mam odmienne zdanie do @lxs
Po pierwsze nie kupuj mieszkania. To strasznie cie przywiaze do jednego miejsca, do jednego miasta. Staraj sie byc jak najbardziej mobilny. Ja od 10 lat jestem mobilny i pracowalem juz w kilku roznych krajach i mieszkalem w Polsce w roznych miastach. Swiat obecnie to nie to samo co za czasow naszych ojcow czy starszych braci - jest dynamiczny, nie ma sie co do miejsce przywiazywac bo za rok czy dwa mozesz otrzymac super lukratywny kontrakt na drugim krancu Europy lub swiata i trzeba bedzie sie przeniesc. Dla przykladu moge opowiedziec historie mojego kolegi ktory ma wlasne mieszkanie, zone i dzieci i tak osiadl ze gdy zaproponowalem mu przejecie jednego z kontraktow ktore mialem oferowany za granica (stawka ~900 euro na dzien) odmowil wlasnie z powodu zasiedlenia - po prostu mu sie nie chcialo. Kredyt na mieszkanie splaca i jeszcze go posplaca bo ma tendencje do siedzenia w jednej firmie 5+ lat (co powoduje ze jego zarobki dawno juz spadly ponizej sredniej rynkowej).
Co do kupna mieszkania .... jak popracujesz na kontraktach troche to sobie kupisz mieszkanie gdzie bedziesz chcial i to za gotowke :) .... mam kolege ktory tak zrobil tylko ze kupil sobie na Costa del Sol a nie w Polsce :P
z @lxs zgadzam sie za to co do ostatniego zdania .... ponizej 100 zl netto za godzine to jest praca dla czlowieka ktory nie zna swojej wartosci. Ja nigdy nie zszedlbym ponizej 200 zl za godzine netto. Co wiecej kazdego roku i z kazdym nowym kontraktem testuje nowe limity gorne :) i wczesniej czy pozniej placa tyle ile chce - po prostu firmy nie maja wyboru :)

Phibrizzo
wannabe
wannabe
Posty: 128
Rejestracja: 13 mar 2011, 23:01

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#8

#8 Post autor: Phibrizzo »

Mam jeszcze ogromna prosbe do wszystkich .... dostaje mase wiadomosci na priv no i takze w odpowiedziach chwalicie sobie ze poruszam takie tematy. Zatem prosze was zebyscie dzielili sie ta wiedza "linkami" z kolegami z pracy/studiow/znajomymi informatykami. O co chodzi ? W Polsce pracodawcy leca w kulki bo jakas czesc rynku jest nauczona pracy za bezcen i to powoduje ze firma zamiast zatrudnic za Europejska stawke szuka jelenia ... trzeba tych ludzi uswiadomic jaka jest ich realna wartosc na rynku. Co roku umieszczam takze raport placowy: za 2015 i 2014 byly to raporty firmy Hays gdzie mozna sobie sprawdzic jakie byly srednie widelki w branzy. W krajach takich jak Niemcy tych widelek pilnuja specjalnie powolane do tego instytucje Bundesagentur für Arbeit, niestety w Polsce to my musimy zadbac o to zeby stawki rosly dynamicznie i jak najszybciej zrownaly sie z tymi na zachodzie kontynentu a moze i z tymi ze Stanów. Zachecam takze do propagowania kultury "wymiany" informacji nt zarobkow z kolegami (firma nie moze wam tego zabronic ale oczywiscie mniej odwazni moga uzywac tutaj widelek) ... szczegolnie jak odchodzcie z danej firmy. Dzieki stosowaniu sie do tych zasad mnie udalo sie juz kilka razy doprowadzic do sytuacji w ktorej zatrudniony za bezcen kolega szybko sie opamietal i zmienil prace na lepiej platna. :)

Awatar użytkownika
gangrena
CCIE/CCDE
CCIE/CCDE
Posty: 2349
Rejestracja: 08 mar 2004, 12:17
Lokalizacja: Wawa

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#9

#9 Post autor: gangrena »

Phibrizzo pisze:Po pierwsze nie kupuj mieszkania. To strasznie cie przywiaze do jednego miejsca, do jednego miasta.

Co do kupna mieszkania .... jak popracujesz na kontraktach troche to sobie kupisz mieszkanie gdzie bedziesz chcial i to za gotowke :) .... mam kolege ktory tak zrobil tylko ze kupil sobie na Costa del Sol a nie w Polsce :P
To przypomina mi historyjkę o rybaku. http://demotywatory.pl/4210292/W-pogoni-za-szczesciem
Oczywiście popieram walkę o lepsze wynagrodzenia. Rodzina za coś musi żyć. Życzę też Azji i Afryce wzrostu wynagrodzeń do poziomu europejskiego. Tylko na pewno w pewnym momencie życia człowiek będzie się pytał o wymiar szczęścia. Dom na Costa del Sol, w PL, w UK, czy gdziekolwiek tego nie gwarantuje. Wiem, wiem: "Pieniądze szczęścia nie dają, ale lepiej płacze się w Porsche, niż w autobusie." ;)

Żeby nie było zupełnie offtopowo, to powiem, że na kontrakcie w Singapurze można zarobić 300k SGD rocznie, czyli jakieś 850k zł. Nie każdy się decyduje ze względu na pęd i otoczenie. Jednak jak sam tytuł wątku mówi "ryzyko wysoko opłacane".

Phibrizzo
wannabe
wannabe
Posty: 128
Rejestracja: 13 mar 2011, 23:01

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#10

#10 Post autor: Phibrizzo »

@gangrena
ten mem o rybaku jest taka sama bzdura jaka sa przypowiesci dla prostaczkow wyglaszane co niedziela z ambon lub proste propozycje rozwiazania skomplikowanych problemow serwowane nam przez niektorych politykow z "korona" w logo. Sadzisz ze nie ma roznicy pomiedzy komfortem zycia osoby zamoznej a takiej ktora ma zaledwie na biezace wydatki ? Ludzi uczy sie wlasnie takich glupot zeby nie chcieli sie bogacic. Bo czlowiek bogaty to czlowiek naprawde wolny, niezalezny. Ta niezaleznosc daja tylko pieniadze w odpowiedniej ilosci.

Awatar użytkownika
PatrykW
wannabe
wannabe
Posty: 1711
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:05
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#11

#11 Post autor: PatrykW »

Phibrizzo pisze: P.S. jako ze jestem twardzielem moge pochwalic sie ze podczas pracy za granica udalo mi sie wynegocjowac az 84% wartosci kontraktu. 16% przypadlo Agencji :) Przy czym oferta wyjsciowa byla nastepujaca: 52% Ja - 48% Agencja
Przeciez ty nawet nie masz profilu na linikedin :D
.ılı..ılı.

http://www.linkedin.com/in/pwojtachnio
Potrzebujesz projektu na studia z zakresu Cisco Packet Tracer & GNS ? Just give me call :)

Jedyne rozwiązania Ubiquiti Networks w Polsce!
https://ubiquitipolska.pl
https://www.facebook.com/groups/Ubiquiti.Polska

kuta_bez_s
member
member
Posty: 39
Rejestracja: 11 paź 2016, 10:22

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#12

#12 Post autor: kuta_bez_s »

Phibrizzo pisze:@gangrena
ten mem o rybaku jest taka sama bzdura jaka sa przypowiesci dla prostaczkow wyglaszane co niedziela z ambon lub proste propozycje rozwiazania skomplikowanych problemow serwowane nam przez niektorych politykow z "korona" w logo. Sadzisz ze nie ma roznicy pomiedzy komfortem zycia osoby zamoznej a takiej ktora ma zaledwie na biezace wydatki ? Ludzi uczy sie wlasnie takich glupot zeby nie chcieli sie bogacic. Bo czlowiek bogaty to czlowiek naprawde wolny, niezalezny. Ta niezaleznosc daja tylko pieniadze w odpowiedniej ilosci.
Tu się z kolegą Phibrizzo nie zgodzę z jednego prostego powodu. Człowiek bogaty nie jest wolny - jest zakładnikiem swojego bogactwa. Do pewnego poziomu duże zarobki są dla ludzi ważne (okolice 20 tyś. netto), później stają się problemem. Powód jest prozaiczny, strach przed stratą tej kasy. Pozdrawiam i polecam książkę prof. Rybińskiego "Ekonomia w Matriksie" w której jest to wyjaśnione.

Dej0
wannabe
wannabe
Posty: 76
Rejestracja: 09 maja 2013, 09:44
Lokalizacja: Lublin, Warszawa

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#13

#13 Post autor: Dej0 »

@Phibrizzo
Co do motywacji siebie i innych to jestem jak najbardziej za. U siebie w firmie też konsekwentnie szerzyłem kulturę dzielenia się informacjami o zarobkach i wzajemnego motywowania o walki o jak najwyższe wynagrodzenie.

To prawda, że pieniądze dają wolność i mnie też drażni jak ludzi albo nie robią nic albo bardzo niewiele żeby poprawić swoją sytuację finansową. Kogo mogę to motywuję i pokazuje przykładowe ścieżki którymi mógłby pójść żeby lepiej zarabiać (dzięki mnie kolega rzucił średnią pracę w handlu i zaczął uczyć się programować). Niemniej jednak myślę, że za bardzo oceniasz ludzi przez pryzmat Twojego systemu wartości i Twoich własnych pragnień.

Bardzo dobrze opisał to Ludwig von Mises w swoim dziele o Ludzkim Działaniu. Każdy człowiek ma swoje sądy wartościujące które wynikają z jego doświadczeń, każdy inaczej definiuje to czym jest szczęście. „Człowiek działając pragnie zastąpić mniej zadowalający stan rzeczy bardziej zadowalającym" ale to jest tym stanem bardziej zadowalającym to jego subiektywne odczucia których nie powinniśmy oceniać.

Całkowicie zdaje sobie sprawę z tego, że najlepszym sposobem na to żeby zarabiać 250 zł/h jest pełna mobilność, częsta zmiana pracy i wyjazdy za granicę. Jednakże takie podejście koliduje bezpośrednio z moim systemem wartości w którym rodzina, żona i dzieci są na pierwszym miejscu. Dlatego jestem zmuszony szukać kompromisu. Takim kompromisem wydaje mi się ciągłe szukanie wyzwań zawodowych i osiedlenie się w miejscu gdzie będę miał maksymalnie duży rynek pracy który mi takie wyzwania zapewni. Takim miejscem jest Warszawa.

Docelowo będę szukał pracy zdalnej aby móc pracować nad ciekawymi kontraktami będąc jednocześnie przywiązanym do jednego miejsca.
Nie mówię, że żaden wyjazd na kilka miesięcy za granicę nie wchodzi w grę ale na pewno nie będzie to permanentny tryb pracy.
Wiem, że takie podejście sprawi że będę zarabiał mniej, mniej niżbym był mobilny tak jak piszesz ale świadomie godzę się na to i rezygnuje z tych wyższych zarobków na rzecz spraw które są dla mnie ważniejsze.

Awatar użytkownika
gangrena
CCIE/CCDE
CCIE/CCDE
Posty: 2349
Rejestracja: 08 mar 2004, 12:17
Lokalizacja: Wawa

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#14

#14 Post autor: gangrena »

Phibrizzo pisze:@gangrena
ten mem o rybaku jest taka sama bzdura jaka sa przypowiesci dla prostaczkow wyglaszane co niedziela z ambon lub proste propozycje rozwiazania skomplikowanych problemow serwowane nam przez niektorych politykow z "korona" w logo. Sadzisz ze nie ma roznicy pomiedzy komfortem zycia osoby zamoznej a takiej ktora ma zaledwie na biezace wydatki ? Ludzi uczy sie wlasnie takich glupot zeby nie chcieli sie bogacic. Bo czlowiek bogaty to czlowiek naprawde wolny, niezalezny. Ta niezaleznosc daja tylko pieniadze w odpowiedniej ilosci.
Heh.. Mem o rybaku mimo, że zmyślony pasuje do Twojej wypowiedzi nie w kontekście biedy, jak żeś założył, ale w kontekście gonienia za czymś, co można mieć szybciej: Nie kupuj mieszkania, przywiąże Cię do jednego miejsca, zarabiaj, zarabiaj, by kupić mieszkanie w innym miejscu, które przywiąże do innego miejsca. Nikt nie powiedział, że nie należy się bogacić. Trzeba to robić tylko z głową, by nie obudzić się sam w domu na Costa del Sol. Czyli, aby być dobrze uposażonym w IT można, ale nie trzeba biegać za wysokopłatnymi kontraktami po niezliczonych krajach. I tylko tyle.

Phibrizzo
wannabe
wannabe
Posty: 128
Rejestracja: 13 mar 2011, 23:01

Re: Kontrakt b2b czyli ryzyko wysoko oplacane

#15

#15 Post autor: Phibrizzo »

Z nieruchomoscia kupiona za gotowke oraz taka kupiona na kredyt jest jak z posiadaniem pieknej lub brzydkiej zony .... obie kobiety spelnia swoja role ale jednak o niebo lepiej posiadac ta pierwsza :)
P.S. kolega sam nie jest ... ma dziewczyne Wloszke ... do domu sie tez nie przywiazuje ;)
Moj post nie ma na celu przekonywania nikogo do zmiany systemu wartosci, daje on tylko tym, ktorzy wyznaja podobne priorytety co ja, wedke zeby mogli sobie zlowic rybe :) powodzenia z kontraktami

ODPOWIEDZ