Emigracja do DE

Swobodne rozmowy na nie-sieciowe tematy

Moderatorzy: mikrobi, garfield, gangrena, Seba, aron

Wiadomość
Autor
dorvin
CCIE
CCIE
Posty: 1688
Rejestracja: 21 sty 2008, 13:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#46

#46 Post autor: dorvin »

peper pisze:@gangrena - Jeżeli paraliż prac uznajemy za naprawę to znaczy, że chyba totalnie inaczej rozumiemy pojęcie organu kontrolnego. To ja proponuję by Twoją wypłatę jak i reszcie 1000+ osób w Twojej korporacji zatwierdzało kolegium 13 z 15 księgowych większością 2/3 głosów w kolejności napływania pojedynczych zgłoszeń przez dział kadr na 3 dni robocze przed końcem miesiąca i niech każda decyzja kolegium będzie uzasadniona, że pracownik nie naruszył zasad wewnętrznych firmy więc pensja mu się należy.
Miałbyś rację, gdyby ten trybunał rzeczywiście poprawnie wykonywał swoje obowiązki. Okazuje się jednak, że sprawę BTE rozpatrywali 900 dni, a gdy przyszło do własnych pensji to nagle potrafili się zebrać w kilkanaście. Nikomu też nie przeszkadzało, że zbierają się na posiedzenia 3 razy w miesiącu, Prezes TK uczestniczył w pracach nad ustawą, która wprowadza dożywotnią emeryturę w wysokości 75% ostatniego wynagrodzenia po 9 latach pracy, która pozwala wybrać sędziów 3 miesiące przed końcem kadencji i która nieformalnie pozwala Prezesowi być najwyższym organem władzy państwowej z prawem weta włącznie. I to prawem w zakresie, który nie przysługuje nawet Prezydentowi. Poza tym nawet Prezydenta można postawić przed Trybunałem Stanu. Nad Prezesem TK o ile wiem nie ma żadnej kontroli. Tu nie chodzi o paraliż TK, ale by zaczęło być normalnie. Żeby TK nie ignorował spraw, które są dla kogoś niewygodne i żeby przez odpowiedni dobór sędziów do danej sprawy Prezes nie mógł manipulować wyrokami. Moim zdaniem w pierwszej kolejności nie powinno być ustawy PO i ja na miejscu PIS bym ją po prostu w całości uchylił i przywrócił poprzednią z niewielkimi zmianami. Ciężko byłoby temu zarzucić niekonstytucyjność.
kacper pisze:Z kolei ja proponuję, aby zarząd twojej korporacji z twoich oszczędności , które masz na lokacie czy na innym koncie oszczędnościowym zabrał 40% pod pretekstem ratowania sytuacji finansowej korporacji. Następnie trafiłbyś przypadkiem na nagrania jak prezes z zarządem zabawiają się za twoją kasę w restauracji, zjadać się ośmiorniczkami.
A kto wprowadził samo OFE, które jest jednym z większych przekrętów finansowych? O szczegółach działania OFE, wyciąganiu prowizji i innych drobiazgach nie będę pisał, ale pomyślmy o inwestowaniu w obligacje Skarbu Państwa. Proceder jest prosty: pieniądze z ZUS gratisowo trafiają do OFE, ZUS musi dostać dotację z budżetu bo brakuje na wypłaty świadczeń i kolejne wpłaty do OFE, rząd nie ma pieniędzy więc emituje obligacje, które kupują OFE. Rząd później odkupuje obligacje po znacznie wyższej cenie, OFE zgarnia kasę za obracanie nieswoimi pieniędzmi i nie ma żadnych zobowiązań wobec członków (czyli jednostki uczestnictwa funduszu wcale nie muszą wzrosnąć). W tłumaczeniu na polski - rząd z własnej woli daje za darmo nasze pieniądze obcemu kapitałowi. Tracą na tym tylko obywatele, bo to z ich podatków finansowana była cała ta karuzela. Tego od samego początku nie powinno być. OFE nie powinny mieć pozwolenia na inwestowanie w polskie papiery dłużne. I gdyby nie drugie dno, to byłaby to bardzo mądra decyzja. Drugim dnem jest to, że po drodze wyparowało 20mld PLN i że zabranie tych pieniędzy z OFE zostało wykonane tylko po to, żeby Tusk z Rostowskim nie stanęli przed Trybunałem Stanu.

A co powiedzieć o kupieniu Aliora przez PZU po bardzo niekorzystnej cenie? Co powiedzieć o zmuszeniu Taurona do kupienia zbankrutowanej kopalnii? Co powiedzieć o ratowaniu SKOKów? Tłum tego nie widzi, ale za to wszystko zapłacą docelowo obywatele. Pieniądze z OFE to pikuś. I tak ich nie dostaniemy, bo "wycena funduszu spadła".

Tak jest niestety ze wszystkim. Drugie dno, metr mułu i Rywin na prywatnym jachcie. W tym wszystkim działania PIS można by uznać za światełko w tunelu. Wydaje się, że to dobre działania. Sam bym podobnie postąpił, gdybym miał władzę, bo to wszystko trzeba zrobić. Tylko jak zwykle jest drugie dno. A mianowicie: jakie są ich intencje i cele?

Awatar użytkownika
maverik
member
member
Posty: 39
Rejestracja: 09 maja 2013, 14:31

#47

#47 Post autor: maverik »

Nie widzę nic niebezpiecznego w tym co piszę. PODOBNE zasady co zaproponowane przeze mnie panują w USA i jakoś to państwo funkcjonuje i nikt nie stoi w kolejkach jak za czasów PRLu ba nawet sądy są za ludźmi nie za rządem jak w przypadku Polski.To u nas urzędnik może pozbawić naszego rodaka dorobku całego życia - tak się działo do tej pory.

TK w obecnym kształcie reprezentuje wolę partii, a społeczeństwo nie ma tu nic do gadania. Co do ram i zgody musisz pisać za siebie, ja demokratą nie jestem, ale mimo to szanuję wolę drugiej strony bo wolny wybór mieć powinien każdy z nas.

Co do sędziów zasiadających w TK to mój brak precyzji, błąd. Chodzi o ludzi, którzy osądzali jeszcze za czasów Jaruzelskiego i Kiszczaka w PRLu i wtedy służyli jedynej słusznej partii, a teraz pełnią funkcję sędziów w TK. A jak wiadomo "czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci".

Argumenty o nacjonalizowaniu przedsiębiorstw są nietrafione. Po pierwsze czy masz dostęp do informacji o których ja i większość społeczeństwa nie wie ?
Kto sprzedał cały narodowy dorobek za bezcen ? W czyich rękach po 8 lat rządzenia PO/PSL jest 90% mediów, banków i kto za tym stoi ? Chyba nie narodowo-socjalistyczny PiS.

@paper nie musisz tłumaczyć się, że Twoje zdanie to nie obejrzane/wyczytane w TVNie i GW oraz innych mediach bełkot. Bo wierzę, że jesteś na tyle rozsądnym człowiekiem, aby mieć swój pogląd na ten temat.

TK w latach 80' orzekał niezgodnie z racją partii, i co z tego ? Czy wpłynęło to na poprawę życia ludzi ? Państwo już za naszej młodej dupokracji pokazało, że jak mu się będzie podobało to i tak zaora moją, Twoją czy innego forumowicza firmę. Wszystko masz na taśmach u Sowy lub przykład firmy Optimus i wielu, wielu innych np. przy budowie autostrad.


Myślę, że ta dyskusja powinna dotyczyć nie tyle TK co formy sprawowania władzy w Polsce. Powinna dotyczyć oddolnych inicjatyw jak sejmikowanie na poparcie swojej tezy podam przykład gminy Łukowica. Bo w innym przypadku nadal będziemy taplać się w bagnie zaplanowanym nam w Magdalence.

Kyniu
wannabe
wannabe
Posty: 3530
Rejestracja: 04 lis 2006, 16:23
Kontakt:

#48

#48 Post autor: Kyniu »

Nie chce mi się kontynuować tej dyskusji, bo zaczynam zmieniać zdanie o osobach, które do tej pory uważałem za inteligentne. Niemniej jednak chciałbym przytoczyć kilka liczb.

Liczba uprawnionych do głosowania w wyborach parlamentarnych 2015: 30 534 948
Frekwencja w wyborach parlamentarnych 2015: 50,92%
Wynik PiS to 37,7% oddanych głosów.

Policzmy. Głosowało 30 534 948 * 50,92% = 15 548 395.
Z czego na PiS głosy oddało 15 548 395 * 37,3% = 5 861 745
To znaczy, że NIE głosowało na PiS 30 534 948 - 5 861 745 = 24 673 203

Największym kłamstwem PiS jest więc twierdzenie, jakoby naród dam im szeroki mandat. Nie chcę używać niecenzuralnych słów, ale może sobie te blisko 6 mln idiotów założyć republikę PiS na Madagaskarze i .........

Dla mnie obecna władza nie ma absolutnie żadnych praw do reprezentowania woli narodu, bo nie naród ich wybrał tylko moherowe berety. A skoro jak sama władza twierdzi, liczy się czego chce naród a nie co mówi prawo, to ja, naród, ogłaszam bojkot obecnej władzy. Tym bardziej, że władzę tę zdobyła podstępem, kłamstwami, publikowaniem nielegalnych podsłuchów, które sami zlecali i cholera wie jakimi jeszcze metodami. I czy się to komuś podoba czy nie, to mamy teraz dwie Polski. 6-cio milionową Polskę PiS i 24-ro milionową Polskę anty-PiS. I nie chcę być złym prorokiem, ale to się dobrze nie skończy. PiS bardzo łaknęło i nadal łaknie krwi. Ww '89 tego apetytu nie zaspokoiło bo nikogo nie powiesili i nie rozstrzelali. To teraz mogą się doczekać.

Awatar użytkownika
gangrena
CCIE/CCDE
CCIE/CCDE
Posty: 2349
Rejestracja: 08 mar 2004, 12:17
Lokalizacja: Wawa

#49

#49 Post autor: gangrena »

peper pisze:@gangrena - Jeżeli paraliż prac uznajemy za naprawę to znaczy, że chyba totalnie inaczej rozumiemy pojęcie organu kontrolnego. To ja proponuję by Twoją wypłatę jak i reszcie 1000+ osób w Twojej korporacji zatwierdzało kolegium 13 z 15 księgowych większością 2/3 głosów w kolejności napływania pojedynczych zgłoszeń przez dział kadr na 3 dni robocze przed końcem miesiąca i niech każda decyzja kolegium będzie uzasadniona, że pracownik nie naruszył zasad wewnętrznych firmy więc pensja mu się należy. Oczywiście orzeczenie musi zostać potem przez sekretariat opublikowane w korporacyjnym intranecie. Uważasz, że będziesz pensję dostawał na czas? Wydaje mi się, że nie i to jest paraliż instytucji jaki nam PiS funduje. Dodatkowo mówi jeszcze jak pójdziesz na skargę, że nie dostajesz pensji "no nie dostajesz, i co mi zrobisz?" bo organ kontrolny jest sparaliżowany.
Przede wszystkim nie ma żadnego paraliżu prac. Rzeczywistość jest prostsza i inna, niż Twoja analogia. Wyszukałem sobie listę ostatnich rozstrzygnięć TK. Przykład: wyrok TK odnoszący się do wolności słowa i jego ograniczenia, np. z dnia 21.09.2015. Czyli istotny wszak aspekt naszego życia, zatem powinien być rozpatrywany szybko. Okazuje się, że wyrok dotyczy wniosku RPO z dnia 26.06.2013. Podobnie rzecz ma się ze zbadaniem ustawy o dowódcy rodzajów sił zbrojnych. Wniosek z dnia 25.10.2013. Inny wniosek też z 2013. Jeszcze inny z 2014. I tak dalej. Nawet wyrok odnośnie OFE, tak dla nas istotny, zapadł 04.11.2015, czyli prawie 2 lata od złożenia wniosku 30.01.2014. To ma się nijak do Twojego przykładu z wypłatą. Przy około 20 orzeczeniach miesięcznie z takim opóźnieniem mówienie o grożącym paraliżu jest nadużyciem.
peper pisze:I co ważne - dostali mandat do samodzielnego rządzenia a nie do samodzielnej zmiany konstytucji, do tego im nawet głosy upadłego rockmana nie pomogą i muszą znaleźć trzeciego sojusznika. Tylko, że oni tego nie uznali więc postanowili ignorować konstytucję tam gdzie im ona nie pasuje.
Nikt konstytucji nie ignoruje.
peper pisze:Co do inwigilacji to powiedziałem, że nie pozwoliły w zakresie, w jakim PO chciała je wprowadzić, a nie że nie pozwoliły całkowicie. Zresztą tu projekt PiS ignoruje także orzeczenie TK i nie dość, że wprowadza wszystko co TK zakwestionował to w wielu aspektach idzie o wiele dalej.
Zastosowanie inwigilacji przez PO w zastosowanym zakresie daleko przekroczyły już to, o co oskarża się PiS za to, czego jeszcze nie zrobił.
peper pisze:Orzekanie w pełnym składzie większością 2/3 spowolni czy wręcz sparaliżuje prace trybunału bo będzie jeden skład sędziowski i do tego więcej osób będzie musiało się opowiedzieć za niekonstytucyjnością. Albo sparaliżuje TK jeżeli prezydent znów nie będzie odbierał przysięgi. No to dlaczego nie wprowadzamy przegłosowywania ustaw większością 2/3 głosów przy obecności minimum 400 posłów? Zauważ, że większość 2/3 jest w prawodawstwie polskim zarezerwowana dla podniosłych czy niezwykłej wagi spraw takich jak zmiana konstytucji choćby. I dlatego też w ważnych czy trudnych sprawach trybunał orzeka w składzie minimum 9 a nie 3 czy 5 sędziów. I wybacz ale nie jest to głos Newsweeka, GW czy posłów PO bo takie samo stanowisko przedstawiają niezależne instytucje jak HFPC, komisja wenecka, UE dodając do tego jeszcze wszelkie formy nacisku na sędziów przez ograniczanie ich niezależności.
Nie ma czegoś takiego jak niezależność TK, którego skład wybiera Sejm. Jego ewentualną niezależność można uzyskać poprzez pluralizm składu orzekającego, gdyż wówczas na pewno w składzie znajdą się sędziowie z nadania innych partii, niż rządząca. Dlatego orzekanie w pełnym składzie, co już miało miejsce dla pewnych przypadków, niezależność podnosi, a nie degraduje. Pełny skład to 13 z 15 osób według ustawy. Z całym szacunkiem, ale zebranie 13 osób nie powinno stanowić problemu. Różnica raptem 6 osób w stosunku do poprzedniego zapisu. IHMO, nie ma mowy o paraliżu.
peper pisze:Tu do pluralizmu w TK to jedyna sensowna propozycja padła, o zgrozo, z ust Kukiza by sędziów wybierać większością 2/3 głosów.

Twierdzisz, że to histeria odsuniętych od władzy polityków PO i PSL? Jakoś nie widzę ich protestów, że wyrzuca się ich ludzi z rad nadzorczych, spółek skarbu państwa, jednostek administracji rządowych itp. A podobno przecież władza jest po to by dawać pracę swoim. Przyszli nowi i wsadzają swoich a opozycja śmieje się co najwyżej z ich kompetencji (PiS robiło to samo 8 lat temu) a nie z faktu, że taka zmiana się dzieje. Nie wspomnę, że nowa ustawa o służbie cywilnej daje pełne mianowanie polityczne usuwając wszystkie konkursy. Odwołania prezesa Orlenu nie da się zaskarżyć do TK, ale już ustawę odbierającą Ci własność prywatną da. Tylko do czego mam ją skarżyć jak na rozpatrzenie mogę się nie doczekać.
Protesty są tworzone wokół osi, która miała utrudnić rządzenie. Rady nadzorcze to tylko stołki dla poszczególnych osób. Prawdziwe rządzenie to ustawodawstwo, media oraz pieniądze. Tam usłyszysz jazgot.

Nie obawiam się o własność prywatną. Nie twórzmy proszę political fiction. Na rozpatrzenie przez TK nawet przed PiS trochę byś poczekał.
peper pisze:Na koniec zastanów się przekładając model działania państwa na model działania korporacji czy zmiany są dobre. Korporacja działa w ustalonych ramach i nie powinna ich łamać bo za to grożą kary. Zmienia się prezes i ma prawo wprowadzić zmiany kadrowe, zmiany w strukturze, zwolnić starych managerów, zmienić filozofię działania firmy, kontrolować pracowników ale nadal musi działać w ramach pewnych norm prawnych? Gdy zacznie je ignorować to prosta droga do tego by przestał płacić pracownikom, albo czytał ich korespondencję i przeszukiwał na wejściu do firmy, by zamykał drzwi i wymuszał siedzenie po godzinach a ty nie miał się gdzie odwołać, bo instytucje kontrolne nie działają. Póki co tak działające firmy piętnowaliśmy to czemu mamy nie piętnować tak działającego państwa? Co więcej korporacja nie działa w próżni i zgodziła się na pewne reguły rynkowe by w ich ramach działać i kupować/sprzedawać, jeżeli łamie te reguły to traci kontrahentów. Zgodziliśmy się na członkostwo w strukturach międzynarodowych a teraz rząd ignoruje reguły, na które się zgodziliśmy.
Które międzynarodowe reguły zostały złamane? Skąd czerpiesz wiadomości? Może z GW, która podała, że szczyt NATO w Warszawie nie jest przesądzony i że jest to cena za to, że PiS gra z demokracją? Na szczęście USA nie dają się wciągnąć w taką retorykę.
peper pisze:Więc ja polecam trochę mniej linków a więcej szerszego spojrzenia kto i przeciwko czemu protestuje
Porównuję różne źródła i to daje dość szerokie spojrzenie. Zatem mimo wszystko polecam poczytać linki, które podesłałem, a nie zbywać je szerokim łukiem.
peper pisze:I proszę mnie nie utożsamiać z poprzednią władzą ani żadną wpływową grupą bo patrzę każdej władzy na ręce i komentuję jej poczynania. Nie nawołuję do odwołania nikogo i uznaje ich prawo do rządzenia i uchwalania każdej ustawy, z którą się nie zgadzam - tu chodzi jedynie o to by działali w ramach, w których zgodziliśmy się działać jako państwo i obywatele. Jakby dostali konstytucyjną większość to mieliby prawo do zmiany tych ram, ale nie mają. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to może powinien pomyśleć czy inna narracja nie za bardzo wpływa na jego spojrzenie świata.

PS. Nadal nie wiem cl w Twoich oczach znaczy, że "gorzej już być nie mogło" ale mam nadzieję, że to nie chodzi o pisowską wyborczą narrację o "Polsce w ruinie"
Gorzej już być nie mogło? Chodzi o liczne afery zamiatane przez media pod dywan, decyzje sprzeczne z dobrem Polski, nieudolność rządu p. Kopacz, bezrefleksyjne kopiowanie decyzji z Berlina np. odnośnie uchodźców, brak gospodarności. Wiem, że to ogólniki rzucone w powietrze, ale jeżeli będziesz chciał o tym poczytać, to w necie wszystko znajdziesz. Nie ma sensu, bym to powielał na łamach forum.
Ostatnio zmieniony 31 gru 2015, 01:44 przez gangrena, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
gangrena
CCIE/CCDE
CCIE/CCDE
Posty: 2349
Rejestracja: 08 mar 2004, 12:17
Lokalizacja: Wawa

#50

#50 Post autor: gangrena »

Kyniu pisze:Nie chce mi się kontynuować tej dyskusji, bo zaczynam zmieniać zdanie o osobach, które do tej pory uważałem za inteligentne. Niemniej jednak chciałbym przytoczyć kilka liczb.

Liczba uprawnionych do głosowania w wyborach parlamentarnych 2015: 30 534 948
Frekwencja w wyborach parlamentarnych 2015: 50,92%
Wynik PiS to 37,7% oddanych głosów.

Policzmy. Głosowało 30 534 948 * 50,92% = 15 548 395.
Z czego na PiS głosy oddało 15 548 395 * 37,3% = 5 861 745
To znaczy, że NIE głosowało na PiS 30 534 948 - 5 861 745 = 24 673 203

Największym kłamstwem PiS jest więc twierdzenie, jakoby naród dam im szeroki mandat. Nie chcę używać niecenzuralnych słów, ale może sobie te blisko 6 mln idiotów założyć republikę PiS na Madagaskarze i .........
Zawsze po każdych wyborach mówi się, że ktoś zyskał większość/mniejszość głosów narodu, który brał udział w głosowaniu. Zawsze tak było i tak będzie. Na tym polega demokracja i to uszanuj.
Kyniu pisze:Dla mnie obecna władza nie ma absolutnie żadnych praw do reprezentowania woli narodu, bo nie naród ich wybrał tylko moherowe berety. A skoro jak sama władza twierdzi, liczy się czego chce naród a nie co mówi prawo, to ja, naród, ogłaszam bojkot obecnej władzy. Tym bardziej, że władzę tę zdobyła podstępem, kłamstwami, publikowaniem nielegalnych podsłuchów, które sami zlecali i cholera wie jakimi jeszcze metodami. I czy się to komuś podoba czy nie, to mamy teraz dwie Polski. 6-cio milionową Polskę PiS i 24-ro milionową Polskę anty-PiS. I nie chcę być złym prorokiem, ale to się dobrze nie skończy. PiS bardzo łaknęło i nadal łaknie krwi. Ww '89 tego apetytu nie zaspokoiło bo nikogo nie powiesili i nie rozstrzelali. To teraz mogą się doczekać.
Rozumiem, co czujesz, bo podobnie się we mnie buzuje, jak pomyślę o rządach PO/PSL. Z tym, że ja szanuję wybory powszechne, osoby które głosowały odmiennie i staram się nie wypowiadać słów, których potem bym żałował. To samo Tobie polecam. :)

kacper
member
member
Posty: 22
Rejestracja: 04 wrz 2012, 13:20

#51

#51 Post autor: kacper »

dorvin pisze: A co powiedzieć o kupieniu Aliora przez PZU po bardzo niekorzystnej cenie? Co powiedzieć o zmuszeniu Taurona do kupienia zbankrutowanej kopalnii? Co powiedzieć o ratowaniu SKOKów? Tłum tego nie widzi, ale za to wszystko zapłacą docelowo obywatele. Pieniądze z OFE to pikuś. I tak ich nie dostaniemy, bo "wycena funduszu spadła".
Zapomniałeś o Ciechu, przecież na taśmach jawnie mówią, że urabiali cenę dla doktora.
Kyniu pisze: publikowaniem nielegalnych podsłuchów,
Hahahaha.
Jak ci się "znudzą" w sieci powinieneś spróbować w NIE, albo u Lisa.

freemaxis
member
member
Posty: 32
Rejestracja: 20 lis 2008, 11:09

Re: Emigracja do DE

#52

#52 Post autor: freemaxis »

Deidara pisze:
freemaxis pisze:
Lepie_pierogi pisze: To twoje dzieci należą do Platformy Obywatelskiej? ;D
To się nazywa troska o najbliższych w jakiej PL przyszło nam żyć, też myślałem, że będzie tylko lepiej. Następne 4 lata mogą nas cofnąć do 2004.
GPW na razie cofnęła się o 5 lat, to dobrze obrazuje poziom gospodarki za 2 lata.
Proponuję abyś poinwestował na giełdzie kilka lat a później się na ten temat wypowiadał bo jak widzę taki wpis to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Zero jakiegokolwiek pojęcia o procesach rządzących giełdą. Ale podpowiem Ci. Sprawdź kiedy giełda zaczęła mielić w miejscu i osuwać się pod własnym ciężarem. I czy to przypadkiem nie było po zabraniu miliardów z OFE przez "krula Europy". Do tego giełdy zagraniczne są po potężnych wzrostach przez ostatnie kilka lat. Nasz banan stał w tym czasie w miejscu. Amerykanie przebili szczyty z przed krachu w 2009. Niemcy to samo. A co zrobił nasz banan to sobie sprawdź sam.
Inny przykład. Zobacz jak zachowywał się KGHM przez kryzys w 2009 i korektę dwa lata później a jak kiedy "krul Europy" przywalił podatek od kopalin. Doszedł do tego jeszcze spadek cen miedzi i sytuacja w Chinach w późniejszym okresie, ale stabilność spółki na giełdzie podkopało Peło. Ile jest dziś warta akcja KGHM każdy może sprawdzić.
Dodam do tego że skrzydło gospodarcze obecnego rządu jest najmocniejsze od 25 lat. Jest tam naprawdę grupa solidnych fachowców którzy jak mało kto znają się na finansach i gospodarce. I wbrew temu medialnemu jazgotowi robią to co do nich należy.
Jak dobrze wiesz giełda dyskontuje przyszłość a ja mówię o giełdzie polskiej a nie o zachodnich na których panuje hossa od kilku lat. Porównaj sobie skale spadków z ostatnich miesięcy to zorientujesz się, że giełda zaczęła lecieć jak się już okazało że do władzy dochodzi PiS a później nastąpiło przyspieszenie jak okazało się jakie ustawy będzie wprowadzało.

"Spadki indeksu WIG20 zaczęły się w maju, po przegranej Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, gdy inwestorzy zaczęli spodziewać się wygranej PiS w wyborach parlamentarnych. Populistyczne pomysły nowego rządu oraz próba sparaliżowania prac Trybunału Konstytucyjnego są źle odbierane przez rynek"

Poczytaj sobie nawet dziś
http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,194 ... BoxBizLink

Kyniu
wannabe
wannabe
Posty: 3530
Rejestracja: 04 lis 2006, 16:23
Kontakt:

#53

#53 Post autor: Kyniu »

gangrena pisze:Zawsze po każdych wyborach mówi się, że ktoś zyskał większość/mniejszość głosów narodu, który brał udział w głosowaniu. Zawsze tak było i tak będzie.
A zatem z proporcji niecałych 6 do ponad 24 milionów głosów widać jasno i wyraźnie, że PiS zyskało zdecydowaną mniejszość głosów i trzeba ich walić po pustych łbach i im to na każdym kroku przypominać "ponad 24-ry miliony Polaków was nie chciało i na was nie zagłosowało. Jesteście w przytłaczającej mniejszości".
gangrena pisze:Na tym polega demokracja i to uszanuj.
Demokracja polega na szanowaniu głosów wszystkich stron i poszukiwaniu kompromisu, który zadowala każdego, nawet jednostkę. Demokracja polega na poszanowaniu trójpodziału władzy. Demokracja polega na szanowaniu ustaw, chroniących obywateli przed zakusami władzy, jak ustawa o służbie cywilnej. I tak dalej. Więc nie mów mi o demokracji bo nie masz pojęcia o czym mówisz.

Awatar użytkownika
peper
CCIE / Site Admin
CCIE / Site Admin
Posty: 4929
Rejestracja: 13 sie 2004, 12:19
Lokalizacja: Warsaw, PL
Kontakt:

#54

#54 Post autor: peper »

@Dorvin - to, że sędziowie czy prezesi sądów konstytucyjnych biorą udział w pisaniu ustawy to jest normalna praktyka, jakoś nie widzę być atakował niemiecki TK czy Supreme Court za takie praktyki. Co więcej każdy obywatel ma prawo brać udział w pracach nad projektem ustawy i wypowiadać się w komisjach sejmowych. Sędziowie wielu specjalizacji współtworzą prawo. Mówisz, że pracują wolno? Przypominam, że pracują w nienormowanym czasie pracy i siedzenie na sali rozpraw to nie jest ich podstawowe zadanie - ty do wdrożenia też chyba nie idziesz na rympał tylko spędzasz trochę czasu na przygotowaniu się do niego i nie rzucasz się na rozwiązywanie zgłoszenia reklamacyjnego tylko najpierw sprawdzasz jego zasadność, nie? Polecam opis tego jak pracują sędziowie oraz statystyki pracy TK. Tam dalej w tym tekście jest też o wynagrodzeniach sędziów. Co do kontroli to chyba zgadzamy się, że musi gdzieś być instancja najwyższa dająca ostateczny wyrok w jakimś przedmiocie, prawda? To przy zachowaniu trójpodziału władzy kto ma nią być jak nie sąd konstytucyjny? A jeżeli chodzi o Trybunał Stanu dla kogokolwiek to akurat ta instytucja wymaga raczej reform bo kary jakie może nałożyć są śmieszne i nie dziwne, że prezydent nie obawia się TS.

Odnosząc się jeszcze do przykładów słusznie podanych jako marnotrawienie naszych pieniędzy to rzucasz przykładami tak, że każdą opcję polityczną trzeba winić - miliardy włożone w SKOKi to wina właśnie partii obecnie rządzącej, która latami robiła wszystko, jeszcze za poprzedniej kadencji, by SKOKi nie były pod kontrolą KNF-u - efekt widzimy po włożonych miliardach gdy już pod kontrolę weszły. No ale by uczciwie przedstawić wydarzenia to trzeba pamiętać, że SKOKi finansują działalność PiS tak jak korporacje PO. Gdzie więc jest ta nowa jakość i naprawa?

@maverik - jeżeli odnosisz się do władzy sądowniczej oddanej społeczeństwu w USA poprzez instytucję ławy przysięgłych to zgoda, ale nie ma ławy przysięgłych w Supreme Court oraz ława przysięgłych orzeka tylko o winie bądź nie (i to też nie we wszystkich rodzajach procesów) ale na podstawie ich werdyktu to sędzia wymierza karę. Więc jeżeli dobrze zrozumiałem intencję Twojej pierwszej wypowiedzi to się z nią nie zgadzam.

Ja odnoszę wrażenie, że za bardzo demonizujemy fakt, że to posłowie wybierają sędziów. Tyle że ktoś musi ich wybrać. W USA sędziów Supreme Court wybiera prezydent i jest jest to jego jedna z głównych kompetencji pozwalająca dobrać sędziów podobnych mu światopoglądowo i w ten sposób zostawić trwały ślad swojej prezydentury na sposobi funkcjonowania państwa. To mówimy amerykanom, że mają to zmienić bo w Polsce mówi się, że to jest złe? Z orzeczeniami zawsze będziemy się zgadzać albo i nie, taka natura orzecznictwa jest po prostu. Jakby poprzedni skład był taki pro-PO to miałbyś mocniej ograniczone pewne prawa jak np. prawo do zgromadzeń.

Co do personaliów to już pisałem o p. Piotrowiczu, ostatnio mój znajomy działający w "Solidarności" na wybrzeżu zrobił listę 48 PZPR-owskich wyższych i niższych funkcjonariuszy, których PiS powołał na różne stanowiska i funkcje w strukturach państwa więc przepraszam, ale lata temu przyjęliśmy zasadę kontynuacji a nie startu od zera więc ludzie związani z PZPR jeszcze długo będą przewijać się przez nasze życie. Zresztą tylko prezes TK patrząc szybko po życiorysach miał epizod w PZPR, z którego został usunięty za działalność w "Solidarności" w czasie stanu wojennego. Więc argument o ludziach z poprzedniego systemu jest moim zdaniem nietrafiony

Przykład z nacjonalizacją to tylko i wyłącznie przykład. Wybrałem go dlatego, że nasza własność prywatna jest dla nas święta a własność w postaci własnej firmy czy mieszkania jest bardziej namacalna niż własność w postaci konta w ZUS czy OFE.

Dobrze, że zauważyłeś, że Twój zakres zarzutów do Państwa jest szerszy niż tylko sam TK. Oczywiście wiele rzeczy nie działa jak należy i trzeba poprawić choć widzę, że kierunki poprawy mamy nieco inne. Tyle że to co proponujesz to są zmiany ustrojowe (i wolałbym by wywodziły się z przemyśleń co działa źle a nie, co ustalono z Magdalence bo takie hasła to mi się już tylko i wyłącznie kojarzą z krzykami małych polityków, którzy myślą, że historia o nich zapomni bo uhonorowała inne osoby) ale do takich zmian trzeba zmiany konstytucji, 2/3 głosów w sejmie i referendum. Póki takich większości nie ma przestrzegajmy zasad, na które się zgodziliśmy.

@gangrena - odsyłam do poprzednich linków i do stwierdzenia, że na projekty informatyczne ty też nie rzucasz się na rympał bez przygotowania. Ustawia ustawie nie równa tak jak różne są nasze projekty informatyczne. Oczywiście zgodzę się, że można próbować usprawnić działanie TK ale zmiany, jak choćby wymóg orzekania w 13-osobowym składzie raczej na to nie wpłynie. Nijak nie da się zaprzeczyć, że więcej spraw rozpatrzą 4 gremia 3-osobowe niż 1 gremium 13-osobowe.

Nikt nie ignoruje? Orzeczenie TK z 2 grudnia i nadal brak zaprzysiężenia konstytucyjnie wybranych trzech sędziów. Nie jest to ignorowanie konstytucji? Ułaskawienie kogoś bez wyroku nie jest ignorowaniem konstytucji?

Inwigilacji nie zrobił ale zrobi. Zresztą już zgłaszanie projektu, który ignoruje orzeczenie TK wprowadzając zakwestionowane zapisy ponownie pokazuje logikę myślenia i działania rządzących. I jest to ignorowanie i wyroków i konstytucji.

O ile kojarzę większość sądów kontynuacyjnych nie orzeka zawsze w pełnym składzie. Co do paraliżu odsyłam do przykładu 3 akapity wyżej.

Gdyby międzynarodowe reguły nie zostały złamane to UE, Komisja Wenecja, HFPC nie przyglądałyby się sytuacji tak intensywnie i nie stawiały znaków zapytania. Na Węgrzech szli w podobnym kierunku tylko drobnymi krokami i też ignorowali zastrzeżenia. Jeżeli chcesz mieć silną Polskę w Europie i na świecie to budujesz swoją pozycję w oparciu o reguły na jakich się demokratyczny świat opiera a nie idziesz pod prąd. Oczywiście zawsze znajdzie się strona mówiąca, że jesteśmy na kolanach i przeciwnicy, którzy powiedzą, że jesteśmy potęgą. Prawda będzie po środku.

Ostatni akapit to niestety kalka "Polski w ruinie" wg PiS. Afery masz na całym świecie, media pro- i anty- masz też i jedne wyciągają brudy a inne je zamiatają. udolność czy nieudolność rządów to kwestia spojrzenia na nie i w każdym kraju są zwolennicy i przeciwnicy rządzących, tak samo są tacy co zarzucą rządowi wielką gospodarność lub jej brak. Nie powiedziałeś nic co by pokazywało, że jesteśmy w jakimś upadku, na krawędzi czy zaraz nas zniszczą co by nie można było odnieść w równym stopniu do każdego innego europejskiego choćby kraju. Masz prawo nie zgadzać się poprzednimi rządami i możesz negować profity transformacji, z których szerokimi garściami czerpiesz ale to już inna dyskusja niż podważanie reguł funkcjonowania państwa przez obecną władzę.
Szkoła DevNet: https://szkoladevnet.pl


Facebook: https://www.facebook.com/Piotr.Wojciechowski.CCIE
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/peper
Twitter: https://www.twitter.com/PiotrW_CCIE

"Zapomniałem że od kilku lat wszyscy giną jakby nigdy ich nie miało być
w stu tysiącach jednakowych miast giną jak psy"

Awatar użytkownika
minimalist300
wannabe
wannabe
Posty: 339
Rejestracja: 04 sie 2012, 22:52
Lokalizacja: Cambridge/UK

Re: Emigracja do DE

#55

#55 Post autor: minimalist300 »

gangrena pisze:
Byłem na krótkiej, niespełna 3-letniej emigracji w UK. Z perspektywy innego kraju mówienie o Polsce, że jest niepostępowa, ksenofobiczna, antysemicka, itd. jest po prostu mijaniem się z prawdą. W UK jest kastowość, mają swoje problemy, niegospodarność, tykające bomby. Wiem, że to nie DE. Ale też jakaś odmiana od rodzimego kraju. Dzieci chciałem właśnie podchować tutaj. Kulturowo w Polsce jest dla mnie bardziej normalnie. Czuję się swobodnie, jak u siebie, gdzie bym nie pojechał. Cieszę się, że udało się wrócić, choć oczywiście tam gdzie praca, tam mój dom.


Niezależnie, kto by rządził, czy PO, PiS, SLD chciałbym wrócić do kraju. Mniej histerii, mniej aksjomatów, więcej spokoju i rozwagi. :)
Może powróćmy do tematu. W Niemczech nigdy nie byłem ale od prawie 5 lat jestem w UK. Wszędzie są plusy i minusy, ale jak patrzę na bardziej ogarniętych kolegów z PL to uważam, że wcale nie trzeba wyjeżdżać. Dużo rzeczy w UK jest kilka razy droższe, zaczynając od stomatologów, podatku od nieruchomości, wynajmu/zakupu domu, żywności etc... Zarobki też nie są wcale nie są jakieś super wysokie (no chyba, że jest się kontraktorem). Co do wychowania dzieci to zgadzam się, że raczej spokojniej i bezpieczniej jest w PL.

Awatar użytkownika
gangrena
CCIE/CCDE
CCIE/CCDE
Posty: 2349
Rejestracja: 08 mar 2004, 12:17
Lokalizacja: Wawa

#56

#56 Post autor: gangrena »

Kyniu pisze:A zatem z proporcji niecałych 6 do ponad 24 milionów głosów widać jasno i wyraźnie, że PiS zyskało zdecydowaną mniejszość głosów i trzeba ich walić po pustych łbach i im to na każdym kroku przypominać "ponad 24-ry miliony Polaków was nie chciało i na was nie zagłosowało. Jesteście w przytłaczającej mniejszości".
Po pierwsze, nie 24 miliony, ale 15, gdyż tylu było uprawnionych do głosowania. Jeżeli dodasz głosujących na Kukiza, którzy głosują również z PiS, to będzie jeszcze mniejsza różnica. Po za tym jeżeli liczysz 24, to równie dobrze powinieneś liczyć całą populację. Po drugie, nie wiesz ilu z 9 mln będzie popierać/popiera rząd. Sondaże? Proszę Cię... Po trzecie, tak przedstawiając kalkulacje, to żadna z rządzących partii nie miała większości populacji, zatem według Twego mniemania nie miała mandatu do sprawowania władzy. Po czwarte tak jest skonstruowana ordynacja wyborcza. Nie podoba się, to masz prawo ją zmienić, po dojściu do władzy lub poprzez swoich reprezentantów.
Kyniu pisze:Demokracja polega na szanowaniu głosów wszystkich stron i poszukiwaniu kompromisu, który zadowala każdego, nawet jednostkę. Demokracja polega na poszanowaniu trójpodziału władzy. Demokracja polega na szanowaniu ustaw, chroniących obywateli przed zakusami władzy, jak ustawa o służbie cywilnej. I tak dalej. Więc nie mów mi o demokracji bo nie masz pojęcia o czym mówisz.
Żyjesz w jakiejś ustrojowej utopii. Gdyby demokracja miała zadowalać każdego nawet jednostkę, to oznaczałoby niemożliwość ustanowienia jakiegokolwiek prawa. Zawsze znalazłby się ktoś, komu coś by nie pasowało. Nie przeszkadzało Ci, że PO/PSL miało mniej głosów, niż PiS, a mimo to wprowadzało ustawy, które nie zadowalało nie tylko jednostkę, ale całe grupy społeczne. Czy miało do tego prawo? Oczywiście, bo na tym polega demokracja. Można krytykować taką, czy inną partię za decyzje, ale nie można się obrażać na ordynację wyborczą i ustrój polityczny. Zmielenie ustaw obywatelskich przez PO, to najlepszy przykład poszanowania demokracji i obywateli.

Awatar użytkownika
gangrena
CCIE/CCDE
CCIE/CCDE
Posty: 2349
Rejestracja: 08 mar 2004, 12:17
Lokalizacja: Wawa

#57

#57 Post autor: gangrena »

peper pisze:@gangrena - odsyłam do poprzednich linków i do stwierdzenia, że na projekty informatyczne ty też nie rzucasz się na rympał bez przygotowania. Ustawia ustawie nie równa tak jak różne są nasze projekty informatyczne. Oczywiście zgodzę się, że można próbować usprawnić działanie TK ale zmiany, jak choćby wymóg orzekania w 13-osobowym składzie raczej na to nie wpłynie. Nijak nie da się zaprzeczyć, że więcej spraw rozpatrzą 4 gremia 3-osobowe niż 1 gremium 13-osobowe.
Piotrek, podałem Ci kilka przykładów orzeczeń bardzo istotnych dla naszego społeczeństwa, na które trzeba było czekać nie 2 dni, ale 2 lata. Zatem Twój przykład z projektami informatycznymi, czy wypłatami ma się nijak do obecnej sytuacji z TK. Śledząc ilość rozpatrywanych wniosków widać, że, czy 4 gremia, czy jedno, to nie będzie miało znaczenia. W większym gremium łatwiej też uniknąć decyzji politycznej, gdyż jest więcej sędziów z nadania innych partii. Nie widzę zagrożenia.
peper pisze:Nikt nie ignoruje? Orzeczenie TK z 2 grudnia i nadal brak zaprzysiężenia konstytucyjnie wybranych trzech sędziów. Nie jest to ignorowanie konstytucji? Ułaskawienie kogoś bez wyroku nie jest ignorowaniem konstytucji?
Orzeczenia TK nie mają natychmiastowej mocy sprawczej nawet jakbyś bardzo tego chciał. Orzeczenie TK może zostać przegłosowane przez Sejm. Nadal w grę wchodzi też ustanawiane prawo. A ułaskawienie? Prawo łaski, to art. 139 Konstytucji. Konstytucja nie wyłącza innych przypadków niż wyrok prawomocny.
peper pisze:Inwigilacji nie zrobił ale zrobi.
Jeżeli nie zrobił, to zamiast spalać paliwo na political fiction przyjrzyj się temu, co donosi audyt policji na temat inwigilacji robionej przez PO.
peper pisze:Gdyby międzynarodowe reguły nie zostały złamane to UE, Komisja Wenecja, HFPC nie przyglądałyby się sytuacji tak intensywnie i nie stawiały znaków zapytania. Na Węgrzech szli w podobnym kierunku tylko drobnymi krokami i też ignorowali zastrzeżenia. Jeżeli chcesz mieć silną Polskę w Europie i na świecie to budujesz swoją pozycję w oparciu o reguły na jakich się demokratyczny świat opiera a nie idziesz pod prąd. Oczywiście zawsze znajdzie się strona mówiąca, że jesteśmy na kolanach i przeciwnicy, którzy powiedzą, że jesteśmy potęgą. Prawda będzie po środku.
Dokładnie, prawda jest gdzieś po środku. Dajmy więc szansę obecnemu rządowi trochę to wypośrodkować. UE i inne organizacje przyglądają się, gdyż politycy opozycji wszczęli alarm. Głosy krytyczne z UE pochodzą z partii lewicowych. Zatem widać jedną frakcję, która rzuciła się na obecny rząd. Mają oczywiście prawo do wyrażania swoich opinii, zadawania pytań, a rząd ma prawo tłumaczyć swoje stanowisko i wprowadzać ustawy, które przegłosowuje zgodnie z nadanym mandatem wyborczym.
peper pisze:Nie powiedziałeś nic co by pokazywało, że jesteśmy w jakimś upadku, na krawędzi czy zaraz nas zniszczą co by nie można było odnieść w równym stopniu do każdego innego europejskiego choćby kraju.
Hasło "Polska w ruinie" jest wkładane w usta PiS. Jeżeli mógłbyś mi wskazać, kto z PiS posłużył się tym hasłem będę wdzięczny. PiS posługiwało się obrazami nieudolności Państwa oraz niszczeniem instytucji państwowych, co najdobitniej podsumował minister Sienkiewicz.

Odpowiadając wprost na Twoje pytanie, to moim zdaniem skala i ilość afer przekroczyła, to co zaobserwowałem w UK lub to, co było dotychczas w Polsce. Druga rzecz, to nie wystarczające dbanie o interesy Polski. Każdy typowy kraj w Europie, który jest suwerenny walczy o swoje, stawia czasem twarde warunki. Węgry potrafią ułożyć się zarówno z UE, jak i z Rosją. My patrzymy, jak solidarne Niemcy układają się z Rosją ponad nami.

Awatar użytkownika
gangrena
CCIE/CCDE
CCIE/CCDE
Posty: 2349
Rejestracja: 08 mar 2004, 12:17
Lokalizacja: Wawa

Re: Emigracja do DE

#58

#58 Post autor: gangrena »

minimalist300 pisze:Może powróćmy do tematu. W Niemczech nigdy nie byłem ale od prawie 5 lat jestem w UK. Wszędzie są plusy i minusy, ale jak patrzę na bardziej ogarniętych kolegów z PL to uważam, że wcale nie trzeba wyjeżdżać. Dużo rzeczy w UK jest kilka razy droższe, zaczynając od stomatologów, podatku od nieruchomości, wynajmu/zakupu domu, żywności etc... Zarobki też nie są wcale nie są jakieś super wysokie (no chyba, że jest się kontraktorem). Co do wychowania dzieci to zgadzam się, że raczej spokojniej i bezpieczniej jest w PL.
Moim zdaniem w IT jest w Polsce ok. Gorzej z zawodami z tzw. budżetówki. Taki nauczyciel w UK ma o wiele lepszą możliwość utrzymania się, niż w PL. W UK ma do pomocy teacher assistant, tymczasem w PL jest odpowiedzialny za wszystko i porównuje się jego stawki godzinowe mówiąc, że przecież inni pracują dłużej. Uwzględniając to, co wspomniałeś, czyli koszty życia, w PL można sobie dobrze ułożyć życie. Byle była praca.

W tego, co bywałem w DE, to w IT angielski nie był problemem. Przykładowo w Fujitsu spotkałem sporą ilość obcokrajowców. Z Niemcami też bez problemu po angielsku. W DHL projekty też po angielsku. Natomiast część klientów zdecydowanie preferuje niemiecki, zatem można pojechać bez niemieckiego, ale nauczyć się trzeba, jak najszybciej.

Awatar użytkownika
minimalist300
wannabe
wannabe
Posty: 339
Rejestracja: 04 sie 2012, 22:52
Lokalizacja: Cambridge/UK

Re: Emigracja do DE

#59

#59 Post autor: minimalist300 »

Najprościej to porównać koszt zakupu domu/mieszkania do zarobków w miejscu gdzie się chcę mieszkać. Co z tego, że np w Londynie (podejrzewam, że w niektórych miastach Niemieckich podobnie) zarobisz dużo jak i tak na dom nie będzie Cię stać... Jeśli chodzi o ten współczynnik wg mnie Warszawa wypada bardzo dobrze bo większość z nas i tak pracuje w zagranicznych firmach, przy zagranicznych projektach z pieniędzmi aż tak nie odbiegającymi od tych "za granicą"...

Awatar użytkownika
peper
CCIE / Site Admin
CCIE / Site Admin
Posty: 4929
Rejestracja: 13 sie 2004, 12:19
Lokalizacja: Warsaw, PL
Kontakt:

#60

#60 Post autor: peper »

@gangrena - nie twierdzę, że orzeczenia nie były istotne, ale czy ja albo ty mamy kompetencje do określenia stopnia zawiłości sprawy, koniecznych ekspertyz itp? Zauważ, że sędziowie przychodzą na rozprawy przygotowani i rozeznani w szerokim aspekcie omawianego tematu, czego nie można powiedzieć o posłach. Nie wypowiem się czy to było długo czy nie i dlaczego w takiej kolejności sprawy były rozpatrywane bo nie mam kompetencji prawniczych. Pewnie da się usprawnić działanie choćby przed dodanie sędziom asystentów, ale nie przez tworzenie kolejki FIFO i orzekanie wszystkiego w pełnym składzie.

"W większym gremium łatwiej też uniknąć decyzji politycznej, gdyż jest więcej sędziów z nadania innych partii" - a twoim zdaniem brak stwierdzenia niekonstytucyjności ponieważ nie zbierze się 9 głosów za zakwestionowaniem ustawy nie będzie w tak przedstawionym modelu decyzją polityczną? Otóż będzie, a co więcej poprzez niszczenie niezawisłości sędziowskiej poprzez danie sejmowi czy prokuratorowi narzędzi do ich odwołania będzie tworzyło metody nacisku na skład by orzekał po linii partii rządzącej, nawet jeżeli prokurator nigdy nie wkroczy do TK. To tak jak z krzyżem w sejmie czy szpitalu. Różnica będzie polegać tylko na tym, że przyjmujesz domniemanie, że wtedy nie będą ich (PO) sędziowie kwestionować konstytucyjności ustaw a Twoi (PiS) będą zatwierdzać ich konstytucyjność przez niemożliwość zebrania 2/3 do jej zakwestionowania. Jak już wspomniałem jedynym sensownie wydającym się tutaj rozwiązaniem jest wybór sędziów przez sejm większością 2/3 głosów a nie zwykłą większością.

"Orzeczenie TK może zostać przegłosowane przez Sejm" - przepraszam o czym ty mówisz? To było w PRL-u. Teraz orzeczenia TK mają moc ostateczną z mocą ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Hasło "Polska w ruinie" wprowadził Andrzej Duda w spocie wyborczym mówiąc "To oni odbudowali Polskę ze zgliszcz. I ja mówię wszystkim - my też potrafimy!" co potem zostało przeniesione na hashtagi promowane przez komitety wyborcze Dudy i PiS, wypowiadane przez ich polityjków a apogeum było w realizacji konferencji w Nowe Soli, po której zaczęli się rakiem wycofywać łagodząc stanowisko ustami kandydatki Szydło mówiącej "Nie mówimy, że Polska jest w ruinie. Nie wszystko pod rządami PO jest złe". Tyle jeżeli chodzi o fakty.

Przytaczanie przykładu Węgier uważam za niesłuszne. Jest lepiej gospodarczo niż było jak Orban przejmował tylko, że świadomie pomijasz, że głos Węgier w UE jest słaby a ich stanowiska poza kwestią imigracyjną często są słabe i nieuwzględniane. Stąd też Budapeszt gra na na nastrojach antyunijnych. Oczywiście duma i poczucie przynależności narodowej rośnie, ale ja szczerze wole byśmy byli silnym państwem z najlepszym możliwym wsparciem UE i NATO ze względu na naszą lokalizację geopolityczną i zagrożenia ze wschodu. I by Euro nadal płynęło szerokim strumieniem. Orban musi przez swoją nacjonalistyczną postawę układać się z Putinem inaczej by nie miał pieniędzy na realizację swoich zapowiedzi. To nie jest układanie się. Niemcy to inna sprawa i tu nasza polityka mogła być twardsza. Zresztą z każdym nacjonalizmem i nacjonalistycznym fanatyzmem jest mi bardzo nie po drodze więc ja mam nadzieję, że drogą Orbana nie pójdziemy.

Tak swoją drogą mówiąc o aferach nie zapominajmy, że teraz wiemy więcej bo jest Internet, bo wiadomości i informacje się szybciej wymienia, bo dzięki temu każdy może się wypowiedzieć itd. Tego dawniej nie było więc mniej spraw wychodzi na światło dzienne. Stąd ja nie ferowałbym wyroków czy jest ich więcej czy mniej.
Szkoła DevNet: https://szkoladevnet.pl


Facebook: https://www.facebook.com/Piotr.Wojciechowski.CCIE
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/peper
Twitter: https://www.twitter.com/PiotrW_CCIE

"Zapomniałem że od kilku lat wszyscy giną jakby nigdy ich nie miało być
w stu tysiącach jednakowych miast giną jak psy"

ODPOWIEDZ